Jeśli zamierzasz wykorzystać publicznie jakiekolwiek informacje lub materiały z tej strony - zapytaj o zgodę

Historia pewnej miłości

słowa: Kazik Staszewski
muzyka: Kult

8 utwór na płycie "Muj wydafca"
Opowiem wam jeszcze jedną z życia historię   
Na tym brudnym podwórku w bramie kiedyś stał człowiek   
Był starszy ode mnie o jakieś cztery lata   
Umarł, zanim pomoc nadjechała   
Miał córkę. Zostawił ją samą   
W mieszkaniu na parterze ale z kiblem na zewnątrz   
Płakała po nocach, a i proszki połykała   
Nie wiem ile lat miała, lecz nie taka znów mała   
    
Mieszkała długo sama. Ten dom tu jest typowy   
Kiedyś drzwi źle zamknęła, wracał jeden z zabawy   
Był jak świnia pijany, ujrzał światło jak w celi   
W sieni stała się kobietą. ale wbrew swej woli   
Modliła się potem by coś złego go spotkało   
Jakby ją wysłuchano. niedługo go dopadło   
Trzech żuli z naprzeciwka   
Kopali go w głowę, aż przestał oddychać   
Wtedy poszli w swoją stronę   
    
   To jest historia nieznana   
   A jakby gdzieś...   
   A jakby gdzieś zasłyszana...   
    
Mieszkała ciągle sama, ale ciepła pragnęła   
Może nada się ten chłopak, którego widziała   
Kilka razy tu ostatnio   
Wydawał się lepszy niż ci wszyscy menele   
Tutaj starsi i młodsi   
Zagadał do niej. gdy po mleko stała   
Tak się jakoś ułożyło. że niedługo się pobrali   
Szybko córkę urodziła, wtedy bił on coraz więcej   
I tłukł ją jak worek im dłużej byli razem   
    
Lat parę znów minęło, to tutaj normalne   
Przyzwyczajono się, że tam na dole płacz i wrzaski   
I w ciągu paru lat postarzała się o wieki   
I trzęsła się gdy słyszała jego kroki   
Aż pewnej nocy gdy zaległ nieprzytomny   
Zarżnęła go nożem do krojenia chabaniny   
Radiowóz ją zabrał nazajutrz rano   
Tylko córka jej została w tym mieszkaniu sama...   
    
   To jest... To jest historia nieznana   
   A jakby gdzieś... a jakby gdzieś zasłyszana   
   Jakby jakby gdzieś słyszana   
   To jest historia... to jest historia nieznana   
   Jak co już kiedyś było, pani zabiła pana   
   Pani, pani, pani zabiła pana   
   To jest, to jest, to jest historia nieznana   
   A jakby gdzieś zasłyszana   
   Pani zabiła pana   
   To historia zasłyszana