Jeśli zamierzasz wykorzystać publicznie jakiekolwiek informacje lub materiały z tej strony - zapytaj o zgodę

Na zachód!

słowa: Kazik Staszewski
muzyka: Kult

13 utwór na płycie "Muj wydafca"
To miejsce w którym jestem opuściły  
Pomroki już wyraźnie  
W stolicach tego świata dachy domów  
Sięgają nieba mocy  
   
O jak dobrze czuć się można
Gdy tylko wstaje wokół nowy dzień   
   
Na zachód!  
   
A dopóki noc dookoła, 
Dopóty siedzieliśmy tam w siedmioro  
I patrz jeden poszedł spać, 
To reszta po schodach zsunęła się na miasto  
I chciałbym iść tak rozmawiać
Wąchać, słuchać, patrzeć i oddychać  
Ze wszystkimi tymi z którymi 
Dane miałem szczęście w życiu się spotkać  
   
   A tu...                                  
   Z niedzieli dwadzieścia cztery, cztery 
   Nazajutrz dwadzieścia pięć
   Z niedzieli dwadzieścia cztery, cztery 
   Nazajutrz dwadzieścia pięć           
   
To jest niedobrze że już słychać
Ptaki które budzą się o świcie  
Jest jeszcze parę minut 
Ale wkrótce trzeba będzie się rozstać  
Więc złap taksówkę jest nas tyle 
Jechać trzeba dość daleko w sumie  
Do ludzi się przywiązuję 
I potem z nimi rozstać się nie umiem  
   
   Z niedzieli dwadzieścia cztery, cztery  
   Nazajutrz dwadzieścia pięć
   Z niedzieli dwadzieścia cztery, cztery 
   Nazajutrz dwadzieścia pięć 
   
Nad ranem tu dziś, czy może być  
Smutek w radości  
Na drodze ku lśnieniu samolot na niebie  
Zawsze będę pamiętał Ciebie   
Ku słońcu ku niebu na zachód, na wschód  
Taki dzień bez wiary w cud  
Ku słońcu ku niebu na zachód, na wschód  
Pierwszy dzień u wrót   
Na zachód!