Bal kreślarzy
słowa: Staszek Staszewskimuzyka: Staszek Staszewski
12 utwór na płycie "Tata Kazika"
Patrz płynie kolorowych świateł nad Sekwaną sznur d,A,d W dolinie grzmi Paryża nocny śpiew jak świerszczy chór D,g,d,A,d Jak noże czarne ostrza dachów kroją nieba tło D,g,d,A,d W nich okno lśni, tam jak i Ty ktoś spać nie może d,A,d Dziś w chambre de bone bal kreślarzy d Każdy wytworny jest jak lord d Nikt dnia im wspomnieć się nie waży g Ni pracy, praca - chamski sport A,d Odbijaj flaszkę, rządź nie kiełznaj d Na orbitę wszyscy wraz d Bo gdy tak człek od rana pełza g To wieczór spędzić chce wśród gwiazd A,d I Ty tu jesteś, Ty o rękach C,F Co tak gotycki mają rys C,F I piękna jesteś jak jutrzenka D,g W swoich sukienkach z marche au puces E,A Chciałbym się zbliżyć ukochana d Wprost w uszko nucić Ci mój śpiew d Cóż kiedy leżysz na dwóch panach g A między nami kran i zlew A,d Któż umie tak jak Polak mówiąc milczeć, milcząc pić Tak szumieć, tak o słowo jedno zaraz w mordę bić Ech biada, te gotyckie ręce znów nie tam gdzie trza Darujcie mi wybite drzwi łbem żabojada Dziś w chambre de bone draka w sali Znowu z lokalem będzie źle Cóż gdy żabojad się napali To zawsze może nadziać się Co mi ich franki, ich ostrygi Wywiozłem z Polski com tam miał I zawsze mogę bez fatygi Przygrzmocić temu co bym chciał Cóż z tego, że wybiegła za nim Że mu w banioli skleją łeb Cóż, że dla niego zdejmie stanik Ja mam swój cios on tylko sklep Więc wolę zrzec się mych karesów I z wami moją whisky pić Na całe życie bez adresu Ale z imieniem własnym być Cóż z tego, że wybiegła za nim Każdy urządzić się jest rad I bierze on ten towar tani A mój jest przecież cały świat Więc jeszcze seta, znakomicie Padniemy, ale zgódźmy się Że z tylu różnych dróg przez życie Każdy ma prawo wybrać źle