Jeśli zamierzasz wykorzystać publicznie jakiekolwiek informacje lub materiały z tej strony - zapytaj o zgodę

Wakacyjna impotencja

Jarosław Ważny

2008-08-02


Nie wiem czy to przypadłość dotykająca co bardziej leniwych Polaków, czy też większość z moich rodaków na nią cierpi, ale ogarnęła mnie ostatnimi czasy jakaś trudna do zwalczenia intelektualna apatia. Niby sporo myśli przewala się przez głowę, ale żadna z nich nie jest na tyle lotna, żeby rozpalić neurony do większego wysiłku. Moja żona mówi, że to przez wakacje, że gorunc na dworze, i że ona też tak ma. Może i tak. Choć jak tak słucham, czytam i przeglądam polskie mass media, to przykładów na to że duch kreatywności w kraju nie ginie w wakacje, wcale nie trzeba szukać ze świecą.


Ot np. dzisiaj dowiedziałem się, że w Warszawie policja zatrzymała pijaną dróżniczkę (3 promile!), która urządziła sobie nietypową zabawę na przejeździe kolejowym. Kiedy auto zatrzymywało się na torach, pomiędzy jednym a drugim szlabanem, dróżniczka opuszczała obydwa, i obserwowała miny kierowców i pasażerów, blednących w jednej sekundzie i gotujących się na bliskie spotkanie z pośpiesznym do Koszalina. Przyznam, oryginalne. Ale to jeszcze nic. W tej samej Warszawie, zatrzymano niedawno tokarza, który prowadził prywatną praktykę dentystyczną. Facet, spec od obróbki skrawaniem, miał od kilku lat gabinet stomatologiczny na Pradze, który doskonale prosperował. Nikt się nie uskarżał, żadnych reklamacji. Wpadł przez jakąś błahostkę- niezapłacony czynsz czy zaległy podatek. Wyczyny dróżniczki i dentotokarza, chwały narodowi polskiemu nieprzynoszące, nie były szczytem tegorocznym intelektualnej sprawności Polaków. Jedno i drugie odpowie za swoje grzeszki przed sądem. Specjalnie więc się nad tym nie rozwodzę, bo i po co pisać po próżnicy. Martwię się jednak, że podobne- impotencyjne tendencje coraz częściej muszę obserwować na szczytach władzy w tym kraju.


Zarówno rząd jak i opozycja, teraz jak i wcześniej, ma zawsze usta pełne pięknych haseł i sztandary z wypisanymi nań cudownymi proroctwami. Mówi o tym naokoło, i obiecuje że wszystko spełni,. Truizmem byłoby wierzyć w te zapewnienia, jak i zwykłym grafomaństwem z mojej strony jest o tym pisanie. Sprawy jednak nabierają nieco innego wymiaru, kiedy rządzący poczynają się zabierać do przekuwania swoich słów w czyny. Za każdym pieprzonym razem okazuje się, że jeśli tylko na tapecie pojawi się jakiś kontrowersyjny projekt, który nie daj Bóg, nie po drodze ma np. ze związkami zawodowymi, surmy na zakładach poczynają grać larum, a uciśniona grupa zawodowa idzie z pochodniami na Sejm. W jednej chwili rewolucyjna zmiana która może by i naprawiła coś w tym kraju ląduje w koszu, bo po co niepotrzebnie rozdrażniać opinię publiczna i iść na udry z elektoratem. Dalej więc pozostaje po staremu. Państwo ściąga kolejne podatki, podnosi akcyzy i sięga do portfeli obywateli, żeby jakoś nasycić rosnące żądania swoich „poddanych”. Dzieje się tak w tym kraju od zawsze, i sądzę, że szybko się to nie zmieni. Powód takiego zachowania jest równie banalny jak analiza którą przeprowadziłem: kasa i władza. Nikt nie zaryzykuje wprowadzania niepopularnych reform, bo stawia na szali całą paletę stanowisk i apanaży które dostał od wyborców w majestacie prawa. To wszystko jest dużo więcej warte niż myślenie państwowe, obywatelskie. Ludzi którzy myślą w tym kraju proobywatelsko jest kilkunastu. Ludzi którzy prócz obywatelskich postaw mają jeszcze mocny kręgosłup i charyzmę do walki jest kilku. Cała reszta to Lepper i Kwaśniewski w lepszym lub gorszym wydaniu.


Mój znajomy pracujący w Parlamencie Europejskim w Brukseli, miał kiedyś okazję podsłuchać dyskusję pomiędzy znanym polskim eurodeputowanym, a Miklasem Dzurindą, byłym premierem Słowacji. Dzurinda miał wedle relacji mego kolegi, zdradzić polskiemu europosłowi tajemnicę swojego sukcesu, mówiąc o tym, że Polacy źle robią grając podatkiem liniowym przed wyborami. O podatku liniowym nie można mówić w trakcie kampanii wyborczej. Trzeba go wprowadzić zaraz po wygranych wyborach, i nie oglądać się na społeczny ferment. Tylko tak można skutecznie przeprowadzić jakiekolwiek reformy. Coraz częściej przekonuję się o słuszności tej nieco łopatologicznej tezy. Nie da się u nas wprowadzić w życie tych wszystkich niepopularnych acz koniecznych reform, opierając je o złotą zasadę dyskusji, wypracowywania kompromisów i komisji trójstronnych. Takie metody są dobre dla Norwegów czy Szwajcarów którzy nie wiedzą, co robić z kasą. U nas trzeba konsekwencji i mocnej ręki. Nie takiej, jak w wydaniu PiS, bo ta przypominała katolicko-narodowy kołchoz. Raczej czegoś na kształt piłsudczykowskiego BBWR-u. Zaraz powiecie że autorytaryzm i faszyzm. Sami jednak rozsądźcie; jeśli nie idzie w żadną ze stron, to stoimy w miejscu, kiedy reszta Europy odstawiła nas już dawno na 3 długości.


Przyjechałem wczoraj rowerem do piekarni, tuż koło mojego miejsca pracy, parę minut przed 9, żeby kupić kilka bułek na śniadanie. Trochę się spieszyłem, nie chciało mi się szukać kluczyka od kłódki którą wożę zawsze przy rowerze, więc zapytałem w progu sprzedawczynię, czy mogę zostawić rower w drzwiach, żeby mieć na niego oko. Sprzedawczyni, zdziwiona odpowiedziała: „Przecież tutaj nikt go Panu nie ukradnie”. Uśmiechnąłem się pod nosem i odpowiedziałem: „Nie był bym tego taki pewien”. Myślałem że na tym koniec ale kobita zza lady, a wyglądała na taką, co to zawsze musi mieć ostatnie słowo, wypaliła: „Jak to, nie ufa Pan Polakom?”. Nic nie odpowiedziałem. Wziąłem bułki, i pojechałem. No bo i niby co mogłem odpowiedzieć, w kraju, w którym możesz leczyć zęby u tokarza nawet o tym nie wiedząc...


JW

 
SYMETRIA
Bardzo nie lubię zimy, ale to bardzo. Każdego dnia, kiedy muszę wyjść z domu, najsamprzód biję się co najmniej kwadrans z myślami, czy w ogóle mi się to opłaca, i czy faktycznie is... [więcej »]


Pornoloteria
Jak się ogląda za dużo pornosów, to Bozia rozum odbiera! Autorem tej złotej myśli jest ksiądz, który uczył mnie kiedyś religii w szkole podstawowej. Powiedział tak do mojego kolegi... [więcej »]


ANTY-DEBIL
Na najbliższy czas Wy, którzy czytacie te teksty, i którzy, jak mniemam, we wspaniałej swej większości odwiedzacie forum na tej stronie, deliberując przy okazji na wiele tematów, m... [więcej »]


BIEDA POLSKA cz.5 - BIDUL
Nie wiem, jak można pomieścić tyle miłości w takim małym serduszku. Nie wiem, jak można tak kochać, żeby wybaczać najgorsze bezeceństwa doznane od najbliższych potencjalnie osób. P... [więcej »]


Polak zaszczuty
Polak zaszczuty Wyczytałem niedawno w tygodniku lokalnym, że w miejscowości w której mieszkam zdarzył się napad na bank. Bandyta w biały dzień wszedł do małej filii jednego z... [więcej »]


Dlaczego wciąż warto słuchać Wałęsy…
Po fali krytyki, która przetoczyła się po płatnych wystąpieniach Lecha Wałęsy na dwóch kongresach partii Libertas, były prezydent zapowiedział, że rocznicę wyborów 4 czerwca spędzi... [więcej »]


Piękna nasza Polska cała…
Czytam sobie ostatnio w autobusie w drodze do pracy książkę Kazimierza Koźniewskiego pt. „Piątka z ulicy Barskiej”. Kiedyś ją już czytałem, a że nie miałem ostatnio żad... [więcej »]


WKURW
Tak się zastanawiam, czy to przez tę niekończącą się zimę, czy kryzys, czy ślamazarność elit polskich, czy może przez wszystko po trochu, czuję pod skórą, że kraj nadwiślański lezi... [więcej »]


BIEDA POLSKA –cz. 4– SPIRIT OF ‘89
W ogólnopolskim dzienniku „Dziennik” przeczytałem niedawno tekst o pokoleniu 89. Sporo już naczytałem się tekstów o różnej maści pokoleniach, ot choćby warto przypomnie... [więcej »]


Kot przystankowy
Na przystanku autobusowym w pewnej miejscowości przesiaduje sobie kot. Jest szarobury; duży i gruby. Przychodzi kiedy chce, wtula się w kąt wiaty i tak sobie siedzi. Pierwszy raz p... [więcej »]


BIEDA POLSKA cz.3 – ZAWIŚĆ
- A ostatnio, w poniedziałek, wyobraź sobie taką akcję; przychodzi do nas mamusia z teściem i mówi, że byli na zakupach w Tesco chyba, i że zrobili zakupy za tam 200 czy 300 złotyc... [więcej »]


BIEDA POLSKA cz. 2 – KOBIETA SAMOTNA
Widać że jest już bardzo zmęczona, chociaż według metryki ma ledwie ponad trzydziestkę. Wygląda trochę jakby piła, ale, chociaż może czasem i chciałaby się napić, nie stać jej na t... [więcej »]


BIEDA POLSKA - cz.1 - BILET
Tym tekstem chciałbym rozpocząć cykl portretów różnych postaci, które spotykam ostatnio na swojej drodze, a które łączy to, że szalenie podobają mi się ich opowieści. Niestety, bar... [więcej »]


"No time for loosers...”
Fredy Merkury śpiewał kiedyś, że nie czas na zawracanie sobie głowy przegranymi, kiedy do stołu ucztować siadają mistrzowie. Numer o którym mowa podbił świat, i większości jego mie... [więcej »]


Podwórko
O tym jak łatwo łamie się szczęka, przekonał się niedawno człowiek popołudniową porą, w centrum Warszawy na jednym z podwórek. O tym, że można bezkarnie pluć na ludzi i łamać im sz... [więcej »]


Benek Martyniuk
Na moim podwórku było dwóch dobrych kumpli. Poznałem ich jak miałem 10 lat. Przeprowadzili się, kiedy ich starzy nie wyrabiali z kasą na opłaty w metropolii, i postanowili się prz... [więcej »]


Menel z Kołobrzegu
Jeśli nie lubisz swojego pracodawcy albo swojej pracy to masz dwa wyjścia. Albo rzucasz ją w cholerę, albo zagryzasz zęby i robisz swoje, puszczając mimo uszu wszystkie joby które ... [więcej »]


Rynsztok
Szedł sobie ulicą menel, przewracał się, podnosił, w końcu upadł na twarz w rynsztok, którym płynęło całe gówno tego miasta. Więcej się nie podniósł. Zostawił w rynsztoku resztkę ż... [więcej »]


Bigos, czapka i wstyd
Najbardziej nie lubię, a może nawet nie tyle nie lubię, co nie mogę przeboleć płaczu małego dziecka. Kiedy mały dzieciak płacze, to nie wiem co zrobić z oczami, i samemu chce mi si... [więcej »]




komentarze i recenzje
dodaj komentarz lub recenzję


Cieniek 2008-08-05 01:12:13
Każdy kolejny Pana felieton czytam z większą ochotą. A tym razem do tego serdecznie się uśmiałem! Dziękuję, pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów literackich.


Haszan 2008-08-05 22:17:12
Taki to szanowny felietonista jest madry, tylko jakims dziwnym trafem nie potrafi swoich madrosci w zycie wprowadzic.Nie mowie tu o polityce. Ale przede wszystkim o podejsciu do zycia i do wplywie na tworczosc zespolu kult.


mundi 2008-08-08 21:21:13
a moze by tak UPR?




dodaj komentarz lub recenzję

Twoje imię lub pseudonim:



Twój adres e-mail:



  

Treść komentarza lub recenzji:

  zapamiętaj imię lub pseudonim oraz e-mail