Jeśli zamierzasz wykorzystać publicznie jakiekolwiek informacje lub materiały z tej strony - zapytaj o zgodę

Podwórko

Jarosław Ważny

2008-08-20


O tym jak łatwo łamie się szczęka, przekonał się niedawno człowiek popołudniową porą, w centrum Warszawy na jednym z podwórek. O tym, że można bezkarnie pluć na ludzi i łamać im szczęki, przekonał się w wraz z nim siedemnastoletni recydywista.


Okno balkonowe w moim pokoju w pracy jest zakratowane. Krata zamknięta jest na zepsutą kłódkę, której nie da się otworzyć. Kiedy chcę zapalić papierosa, otwieram okno, i przez kratę, paląc, obserwuję podwórko w środku miasta. W czasie roku szkolnego nic się na nim nie dzieje. Emeryci chodzą do sklepu, wracają do domów. Czasem wpadnie listonosz. Raz tylko było zabawne zdarzenie, gdy na wysoką na 15-20 metrów akację która rośnie na środku podwórka wlazł kot, i później nie umiał zejść. Emerytki zebrały się pod drzewem i wołały zwierzę na dół, a ono wbrew nim lazło jeszcze wyżej. Matrony stały tak dobre 2 godziny czekając na kota, ale na nic się to zdało. Kiedy po paru godzinach lamentu dały za wygraną, kot zgłodniał, i zlazł sam.


Wraz z początkiem wakacji na podwórku zagościło życie. Każdego dnia, ok. 9 rano na podwórze schodzi się grupa kilku nastolatków. Dziewuchy mają na oko 14-15 lat. Chłopaki różnie-jedni są mocno nieletni, max 8-9 lat, a inni dosyć wyrośnięci, przed osiemnastką. Całe towarzystwo zasiada na krawężniku obok akacji. Je słonecznik, pali fajki, chłopaki podszczypują dziewczyny. Dziewczyny piszczą i udają że się obrażają. Idą do domu, i po kwadransie wracają. Kiedy znudzi im się słonecznik i fajki, grają w piłkę, albo puszczają sobie empetrójki na komórkach. Jak w każdej grupie, tak i w tej jest herszt. Najbardziej wyszczekany, ze sznytami na przedramieniu, wygląda trochę jak stary garownik spod celi.


Wszystko wydarzyło się w ciągu paru minut, ok. dziewiętnastej. Dwóch kumpli z biura wychodziło z pracy. Zamykali interes, kiedy ekipa spod akacji, na czele z młodym garownikiem zaczęła rzucać w ich stronę niewybredne uwagi. Panowie starali się nie zwracać na to uwagi, bo nie należą do person lubujących się ulicznych zadymach, a i postury mają nie nazbyt przysadziste. Odwrócili się na pięcie i szli w stronę bramy. Najpierw jeden z nich dostał plombę pod oko od szczyla w bejsbolówce, a drugi fangę w policzek od herszta podwórkowej bandy. W zasadzie na tym się skończyło. Zaliczyli jeszcze po parę kopniaków, i oprawcy zostawili ich w spokoju widząc, że nie mają w młodych urzędnikach pod krawatem godnych przeciwników. Wrócili jakby nigdy nic, w glorii chwały, na murek pod akacją. Głośno się śmiali i dalej pluli na chodnik. Ci dwaj którzy zaliczyli oklep, zadzwonili w tym czasie po policję. Kiedy towarzystwo spod akacji usłyszało radiowóz, poczęło szybko spierdalać. Złapali jednego-parę ulic dalej. Drugi uciekł. Przyjechała też karetka. Cios w szczękę okazał się na tyle mocny, że uszkodził chłopakowi szczękę.


Zdziwiłem się, kiedy usłyszałem, że chłopcy nie wnieśli wobec bandytów oskarżenia. Ten z połamaną szczęką dostał parę dni urlopu. Drugi przychodził do roboty w ciemnych okularach. Mówili, że za to co ich spotkało, kompletnie nie opłaca się łazić po sądach i na obdukcje. Poza tym złapali i tak tylko jednego, a że był nieletni, to i tak zaraz go wypuścili. A ktoś musi chodzić do pracy i utrzymywać rodziny, miast tracić urlop na rozprawach…


Dwa dni po zdarzeniu, na podwórzu pod akacją siedziała ta sama ekipa. Dziewuchy nastoletnie, poubierane, albo raczej porozbierane. I chłopaki-na czele z garownikiem, z nogami szybszymi od kół radiowozu, i jego kumplem, któremu się upiekło. Dwa dni wcześniej pobili niewinnych ludzi, a teraz siedzą sobie ze świadomością że jak zechcą, to mogą pobić bezkarnie każdego jeszcze raz. A ja stałem tak z petem przy otwartym oknie, jak więzień, oddzielony od świata kratami, i zastanawiałem się, czy teraz przyjdzie mi żyć w czasach kiedy to ja-ten który nie ma na sumieniu żadnego poważnego występku, będzie musiał się odgradzać od ulicy kratami, bo na ulicy zostaną już tylko złodzieje, bandyci, kurwy i mordercy. Że sam swoją bezczynnością i apatią przyzwalam bić ludzi na ulicy, i spuszczam wzrok kiedy w nocnym banda dresów kroi z komórek hippisów i studentów. Że sam płodzę swoim strachem zło, które na nim żeruje, i rośnie wraz z nim. I czy w ogóle mam prawo do tego żeby wygłaszać jakikolwiek moralny sąd i dzielić ludzi na bandytów i ich ofiary, kiedy sam nie robię nic, lub przynajmniej nie za wiele, żeby było inaczej. Takie myślenie jest zwodnicze. Samemu bowiem trudno naprawić zło tej ulicy czy tego podwórka. Po to godzimy się na państwo i jego prawa, żeby w obliczu niebezpieczeństwa móc na nie liczyć. A co jeśli państwo jest systemowo przegnite? Wówczas dochodzi do intelektualnych patologii-odpuszczamy przestępcom nie w imię miłości do bliźniego i nadstawiania drugiego policzka po pierwszej plombie, tylko dlatego, że nie chce się nam podjąć wysiłku walki z administracyjnym bałaganem, który prócz czasu zabiera nam też pieniądze i wiarę w to, że coś lepszego może nas jeszcze spotkać na tym łez padole. A jeden Palikot nic tu nie poradzi…

 
Patrio-Antifa-Polacy
* Felieton opublikowany na łamach Tygodnika Tomaszowskiego Lech Kaczyński Wołomińśki Dziwnym zbiegiem okoliczności, od kilku dni emocje Polaków na powrót rozpalają samolot i... [więcej »]


Siódma wojna z chłopami
Siódma wojna z chłopami Ktoś, kto wychował się na Zamojszczyźnie, nie może być wrogiem wsi i jej mieszkańców. A jeśli nim się staje, to jako kabotyn, bo w każdym człowieku stąd,... [więcej »]


Biedronka a sprawa polska
Biedronka a sprawa polska Czasami, idąc tropem Stanisława Palucha z „Misia”, zastanawiam się, czy poczucie humoru i dystans do siebie i świata, w Polsce są w ogól... [więcej »]


Policjanci i złodzieje
Przeczytałem w gazecie lokalnej z mojego powiatu, że liczba kradzieży aut w pierwszym kwartale tego roku przewyższyła ilość skradzionych aut w całym minionym roku. Czemuż to ktoś z... [więcej »]


ZAUFANIE
Zaufanie w naszej firmie to podstawa. Prawda? Ano prawda. Począwszy od najmniejszych kolektywów- małżeństwa, konkubinatu, grupy rówieśniczej, na dużych organizacjach społeczno-poli... [więcej »]


Wy….e
Mam wyjebane na wszystko. No…co najmniej na większość. Kiedyś bardzo nie lubiłem tego określenia, popularnego w slangu młodzieżowym, w którym już od paru lat się gubię, i za ... [więcej »]


AMNEZJA-suplement
Jest w historii ludzkości uniwersalne pojęcie wstydu. Najogólniej rzecz biorąc, wstyd to taki stan człowieczy, kiedy za popełnione lub zaniechane czyny, homo sapiens oblewa się rum... [więcej »]


Mass-akra
Kiedy kilka lat temu brałem rozwód z mediami, w których to jakiś czas pracowałem, przysięgałem sobie, że jeszcze kiedyś do nich wrócę, i daj Boże, z pisania i mówienia będę żył. Mi... [więcej »]


Pleban na zagrodzie
Kiedy władza pisowska z Jarosławem Kaczyńskim utrwalała swoją ideę parę lat temu w kraju nad Wisłą, najpierw inteligencja popadła w popłoch, że ład społeczny budowany z trudem prze... [więcej »]


SYMETRIA
Bardzo nie lubię zimy, ale to bardzo. Każdego dnia, kiedy muszę wyjść z domu, najsamprzód biję się co najmniej kwadrans z myślami, czy w ogóle mi się to opłaca, i czy faktycznie is... [więcej »]


Pornoloteria
Jak się ogląda za dużo pornosów, to Bozia rozum odbiera! Autorem tej złotej myśli jest ksiądz, który uczył mnie kiedyś religii w szkole podstawowej. Powiedział tak do mojego kolegi... [więcej »]


ANTY-DEBIL
Na najbliższy czas Wy, którzy czytacie te teksty, i którzy, jak mniemam, we wspaniałej swej większości odwiedzacie forum na tej stronie, deliberując przy okazji na wiele tematów, m... [więcej »]


BIEDA POLSKA cz.5 - BIDUL
Nie wiem, jak można pomieścić tyle miłości w takim małym serduszku. Nie wiem, jak można tak kochać, żeby wybaczać najgorsze bezeceństwa doznane od najbliższych potencjalnie osób. P... [więcej »]


Polak zaszczuty
Polak zaszczuty Wyczytałem niedawno w tygodniku lokalnym, że w miejscowości w której mieszkam zdarzył się napad na bank. Bandyta w biały dzień wszedł do małej filii jednego z... [więcej »]


Dlaczego wciąż warto słuchać Wałęsy…
Po fali krytyki, która przetoczyła się po płatnych wystąpieniach Lecha Wałęsy na dwóch kongresach partii Libertas, były prezydent zapowiedział, że rocznicę wyborów 4 czerwca spędzi... [więcej »]


Piękna nasza Polska cała…
Czytam sobie ostatnio w autobusie w drodze do pracy książkę Kazimierza Koźniewskiego pt. „Piątka z ulicy Barskiej”. Kiedyś ją już czytałem, a że nie miałem ostatnio żad... [więcej »]


WKURW
Tak się zastanawiam, czy to przez tę niekończącą się zimę, czy kryzys, czy ślamazarność elit polskich, czy może przez wszystko po trochu, czuję pod skórą, że kraj nadwiślański lezi... [więcej »]


BIEDA POLSKA –cz. 4– SPIRIT OF ‘89
W ogólnopolskim dzienniku „Dziennik” przeczytałem niedawno tekst o pokoleniu 89. Sporo już naczytałem się tekstów o różnej maści pokoleniach, ot choćby warto przypomnie... [więcej »]


Kot przystankowy
Na przystanku autobusowym w pewnej miejscowości przesiaduje sobie kot. Jest szarobury; duży i gruby. Przychodzi kiedy chce, wtula się w kąt wiaty i tak sobie siedzi. Pierwszy raz p... [więcej »]


BIEDA POLSKA cz.3 – ZAWIŚĆ
- A ostatnio, w poniedziałek, wyobraź sobie taką akcję; przychodzi do nas mamusia z teściem i mówi, że byli na zakupach w Tesco chyba, i że zrobili zakupy za tam 200 czy 300 złotyc... [więcej »]


BIEDA POLSKA cz. 2 – KOBIETA SAMOTNA
Widać że jest już bardzo zmęczona, chociaż według metryki ma ledwie ponad trzydziestkę. Wygląda trochę jakby piła, ale, chociaż może czasem i chciałaby się napić, nie stać jej na t... [więcej »]


BIEDA POLSKA - cz.1 - BILET
Tym tekstem chciałbym rozpocząć cykl portretów różnych postaci, które spotykam ostatnio na swojej drodze, a które łączy to, że szalenie podobają mi się ich opowieści. Niestety, bar... [więcej »]


"No time for loosers...”
Fredy Merkury śpiewał kiedyś, że nie czas na zawracanie sobie głowy przegranymi, kiedy do stołu ucztować siadają mistrzowie. Numer o którym mowa podbił świat, i większości jego mie... [więcej »]


Wakacyjna impotencja
Nie wiem czy to przypadłość dotykająca co bardziej leniwych Polaków, czy też większość z moich rodaków na nią cierpi, ale ogarnęła mnie ostatnimi czasy jakaś trudna do zwalczenia i... [więcej »]


Benek Martyniuk
Na moim podwórku było dwóch dobrych kumpli. Poznałem ich jak miałem 10 lat. Przeprowadzili się, kiedy ich starzy nie wyrabiali z kasą na opłaty w metropolii, i postanowili się prz... [więcej »]


Menel z Kołobrzegu
Jeśli nie lubisz swojego pracodawcy albo swojej pracy to masz dwa wyjścia. Albo rzucasz ją w cholerę, albo zagryzasz zęby i robisz swoje, puszczając mimo uszu wszystkie joby które ... [więcej »]


Rynsztok
Szedł sobie ulicą menel, przewracał się, podnosił, w końcu upadł na twarz w rynsztok, którym płynęło całe gówno tego miasta. Więcej się nie podniósł. Zostawił w rynsztoku resztkę ż... [więcej »]


Bigos, czapka i wstyd
Najbardziej nie lubię, a może nawet nie tyle nie lubię, co nie mogę przeboleć płaczu małego dziecka. Kiedy mały dzieciak płacze, to nie wiem co zrobić z oczami, i samemu chce mi si... [więcej »]




komentarze i recenzje
dodaj komentarz lub recenzję


sober 2008-08-24 16:19:29
Mógłby ktoś napisać, że gdyby wszyscy reagowali, to tak by nie było. Jednak taka istota, którą nazywamy "wszystkimi" po prostu nie istnieje. Istnieje natomiast prawo i istnieją jego egzekutorzy, tylko kiedy w końcu zaczną się zajmować egzekwowaniem rzeczonego prawa? Tego nie wie nikt z nas. Obawiam się, że ten tekst jeszcze długo będzie na czasie. sober




dodaj komentarz lub recenzję

Twoje imię lub pseudonim:



Twój adres e-mail:



  

Treść komentarza lub recenzji:

  zapamiętaj imię lub pseudonim oraz e-mail