Jeśli zamierzasz wykorzystać publicznie jakiekolwiek informacje lub materiały z tej strony - zapytaj o zgodę

BIEDA POLSKA –cz. 4– SPIRIT OF ‘89

Jarosław Ważny

2009-02-01


W ogólnopolskim dzienniku „Dziennik” przeczytałem niedawno tekst o pokoleniu 89. Sporo już naczytałem się tekstów o różnej maści pokoleniach, ot choćby warto przypomnieć osławione pokolenie JP II, do którego w kontrze ktoś wylansował zgrzebne hasło pokolenia „C2H5OH”. Jedno i drugie pokolenie za wiele nie zdziałało, z tą może jedynie różnicą, że pokolenie JP II używane jest niczym wytrych każdorazowo, kiedy przychodzi rocznica śmierci papieża, do określania bliżej nieznanej masy ludzkiej, palącej świeczki pod pomnikami śp. Karola Wojtyły. Swego czasu koledzy z zespołu Cool Kids of Death lansowali modę na „generację nic”, stanowiącą, jak dla mnie, przeintelektualizowaną próbę wytłumaczenia marazmu młodych ludzi na przełomie wieków. Toczyły się także w polskich mediach dyskusje o pokoleniach „1200 brutto” pokoleniu „I-podów”, ale wszystkie te zahaczające o uniwersyteckie katedry bajania mądrych ludzi, nie wyszły dalej, niż za próg jednej czy drugiej redakcji niszowych periodyków, w warstwie merytorycznej pozostając wydmuszką bez treści. Dziś, po lekturze tekstu opublikowanego w „Dzienniku”, kolejne wylansowane „pokolenie” razi już nie tylko brakiem jakiegoś intelektualnego czy kulturowego podglebia. Pokolenie 89 nie ma idoli, nie buntuje się i nie narzeka. Prze do przodu, jak taran.


Pokolenie 89, to wchodząca obecnie w dorosłe generacja 18 i 19 latków. CBOS zapytał ich o to, jak widzą swoją przyszłość, co jest dla nich ważne, czego oczekują od siebie. Okazuje się, jak dowodzą dziennikarze, że wyrasta nam pokolenie megaoptymistów. Obraz który wyłania się z badań, to pełna nadziei wizja młodych, dynamicznych, pewnych siebie yuppies- wykształconych, znających języki przyszłych absolwentów najlepszych polskich i zagranicznych uczelni. Pokolenie 89 wie, że musi osiągnąć sukces. Wysoko ocenia swoje możliwości, planując jednocześnie przyszłość w fotelach dyrektorów banków i szefów międzynarodowych korporacji. Tak powszechny jeszcze do niedawna wśród młodych ludzi brak pewności siebie (ci na zachodzie są lepsi od nas), młodzież rocznika 89 przewraca do góry nogami ( jesteśmy lepiej wykształceni niż Niemcy czy Anglicy). Uderzający jest także fakt, że młodzież z pokolenia 89 rozumuje i kalkuluje swoją przyszłą karierę lepiej niż niejeden dorosły. Doskonale orientuje się w meandrach obecnego wolnego rynku, światowy kryzys finansowy traktując jako element przejściowy. Wie, że dyplom magistra nie jest gwarantem błyskotliwej kariery; że chcąc godnie żyć, należy cały czas poszerzać swoje kwalifikacje żeby nie zostać z tyłu peletonu. Jednym słowem, doczekaliśmy w Polandzie pokolenia sensu stricte-liberalnego- silnego, racjonalnie myślącego, wykształconego. W podobnym tonie oceniali owo epokowe odkrycie naukowcy analizujący wyniki badań CBOS-u, widząc weń jedynie same plusy, i świetlaną przyszłość dalszego rozwoju Polski w XXI wieku. Ja jednako, mimo że racjonalnie myślących młodych ludzi cenię jak złoto, dostrzegam zasadniczy minus tego wolnościowego chowu. Cóż bowiem warte jest całe nawet pokolenie, najlepiej wyedukowane i wychowane, gdy nie ma w nim iskry; jakiegoś pierwiastka, który na przestrzeni dziejów rozpalał głowy młodych. Pokolenie 89 nie posiada bowiem właściwego dla swojego czasu „biesa”, który mógłby je opętać. Młodzież z pokolenia 89 nie jest najzwyczajniej „młodzieżowa”. Myśli jak dorosły (młodzi ludzie z pokolenia 89 chcą mieć rodzinę, trójkę dzieci, dom z ogrodem), mówi jak dorosły (nawet w kilku językach), zachowuje się jak dorosły. Gdzie zatem w nich młodzieżowa substancja? Czy pokolenie 89 to kolejna wydmuszka? Kto wypił żółtko? Okazuje się, że w przypadku ludzi spod znaku 89, substancja rozsadziła skorupkę. Białko z żółtkiem ścięło się. Wysmażyła nam więc Polska demokratyczna pokolenie na wskroś konserwatywne, które nie wie co to punk rock i brawura, które nie chce się buntować przeciw zastanym regułom i normom, za to doskonale orientuje się na rynku pracy i pewnie zmierza do celu. Bez wątpienia, taka niemłodzieżowa młodzież, z poukładanymi w głowie planami, twardo stąpająca po ziemi, to skarb dla Państwa i jego instytucji. Mądrze zagospodarowana, może przysporzyć mu w przyszłości sporo PKB. Jednakże, trudno mi sobie wyobrazić Polskę za 30 lat, opanowaną przez technokratów w biurach i urzędach, którzy wraz z nienaganną paleta swoich kompetencji, nie przyswoili sobie grama młodości. Nie interesujących się drugim człowiekiem, który stanowi dla nich tylko pozycję w bilansie. Taka apokaliptyczna wizja jest niestety możliwa. Żadna bowiem dziedzina nauki, nie opatulona elementarną kulturową i obyczajową otuliną, nigdy nie będzie w pełni wartościowa. Zostanie tylko teorią.





Pokolenie 89-synowie i córy liberalnej gospodarki, to jednak tylko połowa pełnego obrazu. Ta lepsza połowa. Badania na których opierają się autorzy artykułu w „Dzienniku” nie dają bowiem odpowiedzi na pytanie: co z tymi młodymi ludźmi, których nie stać na dobre szkoły i kursy językowe? Tymi z prowincji, z po PGR-owskich wsi? Czyżby w ogóle w Polsce takich nie było? Obawiam się, że niestety są. Wystarczy zajrzeć choćby do przepełnionych domów dziecka. Dla nich zostają publiczne gimnazja, robota na Wyspach i marzenia o poznaniu grającego w serialu, sławnego aktora. Dwie twarze pokolenia 89 nie są piękne jak młody Bóg. Jedna jest pusta-wypalona z idei i upalona drogim skrętem. A druga- głodna, z wybitymi zębami. Nie czas teraz rozpływać się w ochach i achach nad nowym narybkiem, który zapracuje na emerytury staruchów, jeno myśleć, co tu zrobić, że gorsza część pokolenia 89 nie wyrżnęła tej lepszej, nie rozkradła ich majątków i nie podpaliła ich willi. Dychotomia o której piszę, wydaje się bowiem niewidoczna dla naukowców. A jeśli nawet dostrzegają problem głodnych i biednych dzieciaków bez perspektyw, nie kołaczą do drzwi polityków żeby rozładować tę bombę. Pewnego dnia może się jednak zdarzyć tak, że wykształceni i elokwentni oleją Polskę, i wyjadą, a tu zostaną tylko ci, o których nikt w porę się nie upomniał. Pokolenie 89 – b.


JW

 
Patrio-Antifa-Polacy
* Felieton opublikowany na łamach Tygodnika Tomaszowskiego Lech Kaczyński Wołomińśki Dziwnym zbiegiem okoliczności, od kilku dni emocje Polaków na powrót rozpalają samolot i... [więcej »]


Siódma wojna z chłopami
Siódma wojna z chłopami Ktoś, kto wychował się na Zamojszczyźnie, nie może być wrogiem wsi i jej mieszkańców. A jeśli nim się staje, to jako kabotyn, bo w każdym człowieku stąd,... [więcej »]


Biedronka a sprawa polska
Biedronka a sprawa polska Czasami, idąc tropem Stanisława Palucha z „Misia”, zastanawiam się, czy poczucie humoru i dystans do siebie i świata, w Polsce są w ogól... [więcej »]


Policjanci i złodzieje
Przeczytałem w gazecie lokalnej z mojego powiatu, że liczba kradzieży aut w pierwszym kwartale tego roku przewyższyła ilość skradzionych aut w całym minionym roku. Czemuż to ktoś z... [więcej »]


ZAUFANIE
Zaufanie w naszej firmie to podstawa. Prawda? Ano prawda. Począwszy od najmniejszych kolektywów- małżeństwa, konkubinatu, grupy rówieśniczej, na dużych organizacjach społeczno-poli... [więcej »]


Wy….e
Mam wyjebane na wszystko. No…co najmniej na większość. Kiedyś bardzo nie lubiłem tego określenia, popularnego w slangu młodzieżowym, w którym już od paru lat się gubię, i za ... [więcej »]


AMNEZJA-suplement
Jest w historii ludzkości uniwersalne pojęcie wstydu. Najogólniej rzecz biorąc, wstyd to taki stan człowieczy, kiedy za popełnione lub zaniechane czyny, homo sapiens oblewa się rum... [więcej »]


Mass-akra
Kiedy kilka lat temu brałem rozwód z mediami, w których to jakiś czas pracowałem, przysięgałem sobie, że jeszcze kiedyś do nich wrócę, i daj Boże, z pisania i mówienia będę żył. Mi... [więcej »]


Pleban na zagrodzie
Kiedy władza pisowska z Jarosławem Kaczyńskim utrwalała swoją ideę parę lat temu w kraju nad Wisłą, najpierw inteligencja popadła w popłoch, że ład społeczny budowany z trudem prze... [więcej »]


SYMETRIA
Bardzo nie lubię zimy, ale to bardzo. Każdego dnia, kiedy muszę wyjść z domu, najsamprzód biję się co najmniej kwadrans z myślami, czy w ogóle mi się to opłaca, i czy faktycznie is... [więcej »]


Pornoloteria
Jak się ogląda za dużo pornosów, to Bozia rozum odbiera! Autorem tej złotej myśli jest ksiądz, który uczył mnie kiedyś religii w szkole podstawowej. Powiedział tak do mojego kolegi... [więcej »]


ANTY-DEBIL
Na najbliższy czas Wy, którzy czytacie te teksty, i którzy, jak mniemam, we wspaniałej swej większości odwiedzacie forum na tej stronie, deliberując przy okazji na wiele tematów, m... [więcej »]


BIEDA POLSKA cz.5 - BIDUL
Nie wiem, jak można pomieścić tyle miłości w takim małym serduszku. Nie wiem, jak można tak kochać, żeby wybaczać najgorsze bezeceństwa doznane od najbliższych potencjalnie osób. P... [więcej »]


Polak zaszczuty
Polak zaszczuty Wyczytałem niedawno w tygodniku lokalnym, że w miejscowości w której mieszkam zdarzył się napad na bank. Bandyta w biały dzień wszedł do małej filii jednego z... [więcej »]


Dlaczego wciąż warto słuchać Wałęsy…
Po fali krytyki, która przetoczyła się po płatnych wystąpieniach Lecha Wałęsy na dwóch kongresach partii Libertas, były prezydent zapowiedział, że rocznicę wyborów 4 czerwca spędzi... [więcej »]


Piękna nasza Polska cała…
Czytam sobie ostatnio w autobusie w drodze do pracy książkę Kazimierza Koźniewskiego pt. „Piątka z ulicy Barskiej”. Kiedyś ją już czytałem, a że nie miałem ostatnio żad... [więcej »]


WKURW
Tak się zastanawiam, czy to przez tę niekończącą się zimę, czy kryzys, czy ślamazarność elit polskich, czy może przez wszystko po trochu, czuję pod skórą, że kraj nadwiślański lezi... [więcej »]


Kot przystankowy
Na przystanku autobusowym w pewnej miejscowości przesiaduje sobie kot. Jest szarobury; duży i gruby. Przychodzi kiedy chce, wtula się w kąt wiaty i tak sobie siedzi. Pierwszy raz p... [więcej »]


BIEDA POLSKA cz.3 – ZAWIŚĆ
- A ostatnio, w poniedziałek, wyobraź sobie taką akcję; przychodzi do nas mamusia z teściem i mówi, że byli na zakupach w Tesco chyba, i że zrobili zakupy za tam 200 czy 300 złotyc... [więcej »]


BIEDA POLSKA cz. 2 – KOBIETA SAMOTNA
Widać że jest już bardzo zmęczona, chociaż według metryki ma ledwie ponad trzydziestkę. Wygląda trochę jakby piła, ale, chociaż może czasem i chciałaby się napić, nie stać jej na t... [więcej »]


BIEDA POLSKA - cz.1 - BILET
Tym tekstem chciałbym rozpocząć cykl portretów różnych postaci, które spotykam ostatnio na swojej drodze, a które łączy to, że szalenie podobają mi się ich opowieści. Niestety, bar... [więcej »]


"No time for loosers...”
Fredy Merkury śpiewał kiedyś, że nie czas na zawracanie sobie głowy przegranymi, kiedy do stołu ucztować siadają mistrzowie. Numer o którym mowa podbił świat, i większości jego mie... [więcej »]


Podwórko
O tym jak łatwo łamie się szczęka, przekonał się niedawno człowiek popołudniową porą, w centrum Warszawy na jednym z podwórek. O tym, że można bezkarnie pluć na ludzi i łamać im sz... [więcej »]


Wakacyjna impotencja
Nie wiem czy to przypadłość dotykająca co bardziej leniwych Polaków, czy też większość z moich rodaków na nią cierpi, ale ogarnęła mnie ostatnimi czasy jakaś trudna do zwalczenia i... [więcej »]


Benek Martyniuk
Na moim podwórku było dwóch dobrych kumpli. Poznałem ich jak miałem 10 lat. Przeprowadzili się, kiedy ich starzy nie wyrabiali z kasą na opłaty w metropolii, i postanowili się prz... [więcej »]


Menel z Kołobrzegu
Jeśli nie lubisz swojego pracodawcy albo swojej pracy to masz dwa wyjścia. Albo rzucasz ją w cholerę, albo zagryzasz zęby i robisz swoje, puszczając mimo uszu wszystkie joby które ... [więcej »]


Rynsztok
Szedł sobie ulicą menel, przewracał się, podnosił, w końcu upadł na twarz w rynsztok, którym płynęło całe gówno tego miasta. Więcej się nie podniósł. Zostawił w rynsztoku resztkę ż... [więcej »]


Bigos, czapka i wstyd
Najbardziej nie lubię, a może nawet nie tyle nie lubię, co nie mogę przeboleć płaczu małego dziecka. Kiedy mały dzieciak płacze, to nie wiem co zrobić z oczami, i samemu chce mi si... [więcej »]




komentarze i recenzje
dodaj komentarz lub recenzję


loozak80 2009-02-05 20:26:16
Jestem z rocznika 1990 i jakoś nie widzę po moich rówieśnikach takiej dojrzałości jak w badaniach. A uczę się w całkiem dobrym liceum, wielu z nas ma marzenia i plany, ale trudno mi się zgodzić z tymi wynikami. Swoją drogą też żałuję, że to nie czas jakiejś punkowej rewolty :D


luki 2009-04-10 15:13:34
skad "dorosli" wiedza o nas az tyle i skad biora te swoje dziwne dane? bo ja i moi znajomi chodzimy na koncerty, na piwo do knajpy i na winko do lasu. szkola to bolesna koniecznosc. tylko niewielka czesc mlodych ma takie dziwne parcie na sukces - to chyba nei znaczy, ze wszyscy tak maja




dodaj komentarz lub recenzję

Twoje imię lub pseudonim:



Twój adres e-mail:



  

Treść komentarza lub recenzji:

  zapamiętaj imię lub pseudonim oraz e-mail