Jeśli zamierzasz wykorzystać publicznie jakiekolwiek informacje lub materiały z tej strony - zapytaj o zgodę

KOCHAM KULT

Piotr Kępiński

B1 1995 (numer 6-7/1995)


Kazik Staszewski zaczął występować na scenie mając 16 lat. W 1979 roku założył grupę „Poland”. Kariera zespołu trwała zaledwie rok. W 1980 roku dwóch kolegów Kazika wyjechało do Australii, basista zaś odszedł do „Kryzysu”. Jesienią 1980 roku powstał „Novelity Poland”. Skład tego zespołu można potraktować jako prehistorię „Kultu”.


Na przełomie lat 80 i 90 Kazik zafascynowany był punkiem. Podkreśla, iż bez tego prądu w muzyce i estetyce pojmowania świata, nie byłby tym, kim jest dzisiaj.


„Kult” zaistniał w 1982 roku. Staszewski wspomina, że była to najlepsza ze wszystkich znanych nazw. W pierwszym składzie obok Kazika znaleźli się - Bagan, Wieteska, Gierszewski. Kilka miesięcy później pojawił się Janusz Grudziński. W burzliwej historii grupy ważną datą jest rok 1985, kiedy doszło do poważnych rozłamów z powodów religijnych. Połowę muzyków interesowała sztuka, resztę zaś nauka świadków Jehowy.


Kazik wyjaśnia - Odeszli z kapeli twierdząc, że swój czas będą wykorzystywali na głoszenie Słowa Bożego. Przyjąłem tę decyzję z pokorą, choć był to dla mnie straszny cios. Nasza sytuacja była o tyle zagmatwana, że basista Piotrek Wieteska był do tamtej pory liderem „Kultu”( z wypowiedzi dla „Trybuny śląskiej”)


Od 1985 roku Wieteska decydował w 100 procentach o repertuarze „Kultu”. Kazik pisał tylko teksty. Później sytuacja zmieniła się diametralnie. Staszewski został zaakceptowany przez publiczność. Został liderem grupy, a później szefem rapowego zespołu „Kazik”. W 1983 roku „Kult” wygrał IV Festiwal Nowej Fali w Toruniu. Kolejnym przełomowym momentem było nagranie piosenki i teledysku „Wioślarze”.


Za największą wartość Kazik uważa Pismo Swięte. Wierzy, że w niedalekiej przyszłości nastąpi koniec obecnego porządku i Bóg weźmie w swoje ręce rządy nad światem. Czuje się szczęśliwym człowiekiem. „Playboy” nazwał go „krytycznym obserwatorem, białym raperem i zbuntowanym showmanem”.


Kazik uważa się przede wszystkim za rzemieślnika. Twierdzi, że ma pewne predyspozycje do pisania tekstów, lecz o samym procesie twórczym nie ma zielonego pojęcia. Nie skończył socjologii. Po dziewięciu latach „nauki” musiał opuścić uniwersytet. Dotarł tylko do trzeciego roku. Zapewnia - To był dobry wydział. Poszedłem jednak na studia głównie po to, żeby uniknąć wojska. W najbliższym czasie nie napisze o sobie książki. Będzie tylko śpiewać. Wyznaje - Niczego innego nie potrafię.


Kompakt „Kazika” „ Spalam się” został w 1991 roku uznany za płytę roku. Wielką popularnością cieszył się i cieszy nadal „Tata Kazika”, podobnie jak ostatnia płyta „Kultu” - „Muj wydafca”.


tata


Miałem cztery lata, kiedy ojciec wyjechał z kraju, a dziesięć kiedy umarł w Paryżu. Jego obraz odtworzyłem sobie z opowiadań ludzi, którzy go znali. Staram się obecnie zrozumieć jego samego i jego życie. Dorastałem z piosenkami ojca. Zawsze był gdzieś w tle. Może nie interesowałem się nimi aktywnie, lecz słuchałem nagrań. Dopiero kilka lat temu postanowiłem, że zrobię z nich osobny program. Myślę już o płycie „Tata Kazika II”, bowiem w archiwum przechowuję ciągle niewykorzystane piosenki. Chciałbym również opublikować oryginalne nagrania ojca. To jednak odległa przyszłość.


Jacek Kaczmarski jako pierwszy śpiewał piosenki Stanisława Staszewskiego. „Celina” i „Inżynierowie z Petrobudowy” w czasach stanu wojennego były tekstami popularnymi wśród młodych ludzi.


Nie lubię jego interpretacji. Są bez wyrazu. Bez życia. Kaczmarski nie włożył w nie serca. W efekcie powstała zimna muzyka. Tata śpiewał o wiele lepiej niż on.


Mimo to wystąpiliście swego czasu razem.


Raz rzeczywiście zdarzyło się, iż pojawiliśmy się na scenie razem. Efekt był fatalny. Kaczmarski śpiewał w innej tonacji, ja w innej. Co sądzę o jego twórczości? Dokładnie, nic. Podobnie jak on o „Kulcie”. W świadomości Kaczmarskiego nie mieszczą się kapele rockowe.


Czerpałeś inspiracje swoich tekstów z piosenek ojca?


Absolutnie, nie. Dwa razy tylko pomieściłem w swoich piosenkach cytaty z ojca. To wszystko. Tata poruszał się w innych rejonach. Pisał poezję. Ja zajmuję się doraźną publicystyką rockową. Więcej nas dzieli niż łączy w sposobie widzenia rzeczywistości.


Czy spodziewałeś się, aż tak wielkiej popularności „Taty Kazika”?


Do dzisiaj jestem zaskoczony, że nasi wierni słuchacze przyjęli tę muzykę. Ona przyszła z kosmosu. Dopiero w Toruniu, kilka lat temu po raz pierwszy pomyślałem, że z „Tatą Kazika” nie będzie źle. Po koncercie w tamtejszym browarze zeszliśmy do baru. Tłumy ludzi. Alternatywne ekipy. Punk i metal. Z głośników leci bardzo ortodoksyjna muzyka. Podrzuciłem barmanowi świeżo zmiksowaną w studiu kasetę z piosenkami taty. Kaseta grała i grała i nikt nie krzyczał żeby ją wyłączyć. A w takich miejscach, zawsze panuje takie ciśnienie, że jeżeli komuś dana muzyka nie odpowiada, musi zostać „skasowana”. Zwłaszcza jeżeli towarzystwo napije się albo napali. Tak zaczęła się moja przygoda z piosenkami taty - wbrew logice i zgodnie z moją zasadą, że nie daję publiczności tego czego ona chce. Zawsze pracuję tak jak chcę.


„Kult” jest jednak eklektyczny . Prezentuje rap i reggae. W naszych utworach brzmi również echo muzyki lat sześćdziesiątych. Czy tym samym zespół nie schlebia publiczności, szukając jak największego kręgu odbiorców?


Nigdy nie chcieliśmy być jednorodni. „Kult” jest wypadkową fascynacji muzycznych sześciu osób. Zbyt nudne byłoby zapewne postawienie na jeden styl. Zamęczylibyśmy się na śmierć. Nie stawiamy sobie żadnych barier. Wszystko jest do zagrania. Nie jesteśmy naturalnie wielkimi wirtuozami, lecz potrafimy niemało. Niedawno założyłem drugi zespół pod nazwą „Kazik”, którego styl jest określony czyli rapowy. Z tą grupą nie wytrzymałbym ośmiu koncertów non stop. Z „Kultem” z kolei - mogę grać na okrągło.


Skąd pomysł na drugi zespół?


Z reguły zaczynam pracować wtedy, kiedy ktoś zmusi lub namówi mnie do wysiłku. Jestem trochę leniwy. Miałem jednak kolegę, który podobnie jak ja, fascynował się rapem. Poprosił mnie abym napisał i zaśpiewał kilka piosenek. Tak zaczął się mój rapowy rozdział. Z czasem przyszła propozycja ostrego grania rapu na scenie. Niestety „Kult” nigdy nie uprawiał takiego ostrego rocka. Nawet najmocniejsze nasze kawałki - jak „Zgroza” czy „Wolność” - pochodzą z innej estetyki czadowego grania. W związku z tym musiałem znaleźć ekipę muzyków, która zagrałaby mi takie utwory. Zespół „Kazika” jest technicznie bardzo dobry. To jednak wcale nie znaczy, że jest perfekcyjny. „Kult” i tak kocham najbardziej.


Czy literatura ma dla twojej twórczości jakiekolwiek znaczenie? Czy czytałeś na przykład Bursę lub Wojaczaka?


W tej dziedzinie jestem zupełnym laikiem. Nazwiska Bursy i Wojaczka nie są mi zupełnie obce, lecz tak naprawdę prawie nic nie wiem o tych poetach. Bardzo późno zacząłem się zastanawiać nad światem. Kiedy byłem młodszy, brałem wszystko jak leciało. Czego szukam w życiu? Przede wszystkim harmonii. Literatura jest dla mnie mało ważna. Rodzina, Bóg i muzyka - to najbardziej istotne wartości w moim życiu.


obrzydliwa polityka


politykę postrzegam jako aktywność, która ma zawsze stałe pejoratywne zasady. Niezależnie od systemu jest cholernie obrzydliwa. Staram się być jak najdalej od niej - nie chcę skręcić sobie karku. Nie jestem, nie byłem i nigdy nie będę członkiem żadnej partii.


Przełom lat 1989/90 zniechęcił wielu ludzi do polityki.


To była euforyczna historia. Zastanawiałem się nawet, czy nie pójść na wybory - wbrew swoim żelaznym zasadom. Dosyć szybko jednak okazało się, że mechanizmy robienia świństw pozostały takie same jak dawniej. Z drugiej strony nie można przesadzać. Na pewno polska rzeczywistość stała się normalniejsza.


Trudno odciąć się od polityki. Jest wszędzie - w radiu, telewizji. Od rana do wieczora. Dlatego właśnie tak często komentuję ją, dlatego óśmieszam politykę w swoich tekstach. Uważam tylko na jedno, aby nie zacząć czynnie w niej uczestniczyć.


Podobno jednak nie było łatwo wykręcić się od polityki?


W czasach komunistycznych pojechaliśmy onegdaj do Sanoka. Mieliśmy zagrać koncert. Przybyliśmy na miejsce, a tu okazuje się, że impreza odbywa się pod patronatem „Trybuny Ludu”. Powiedzieliśmy, że nie zagramy. Organizatorzy z jakiegoś kółka socjalistycznego przekonywali nas - słuchajcie, my też jesteśmy antykomunistami, zagrajcie. My się uparliśmy. Wobec tego oni chcieli nas postraszyć. Kazali nam opuścić miasto w ciągu godziny, wiedząc, że cała ekipa rozłożyła się już w hotelu. Zrobiło się nerwowo.


W ostatnich dniach Unia Demokratyczna namawiała nas do tego, aby wspierać muzyką ich działania wyborcze. Mieliśmy propozycję z biura Tadeusza Mazowieckiego podczas wyborów prezydenckich. Porozumienie Centrum także próbowało nas przekonać do podobnych rzeczy. Nigdy nie poszliśmy na taki układ.


A cenzura?


To była dziwna instytucja. Pamiętam, iż muzyką rockową zajmowali się w niej dwaj śmieszni faceci. Jeden z nich był autorem „Ortografii na wesoło” - książeczki kilkanaście lat temu bardzo popularnej. Gnębił mnie za składnię. Drugi mówił - Panie Staszewski, ja panu pomogę. My musimy w pana tekstach trochę pozmieniać, aby ONI się nie zorientowali, że pan na nich najeżdża. Paranoja! W cenzurze spędzałem po osiem godzin dziennie. Wychodziłem jak z fabryki. Miałem jednak jedną zasadę. Nie pozwalałem sobie zmienić ani wyrazu. I tej reguły trzymam się do dziś. Na komunistów w cenzurze miałem jeden sposób. Kiedy przynosiłem im piosenki do recenzji, dawałem im kilka tekstów na pożarcie w stylu - „Wy pierdoleni komuniści...” Oni czasami szli na to i zatrzymywali naturalnie te wulgarne kawałki, nie zwracając uwagi na inne. Pewnego dnia jeden z facetów z cenzury powiedział mi jednak wprost „Pana teksty są złe. Od początku do końca. Pan pisze tak dosłownie. W Pana teczce jest jedna dobra piosenka”. To była piosenka Janka Grudzińskiego. Zwaliło mnie z nóg.


Czy koledzy z zespołu próbują ingerować w twoje teksty?


Nie pozwoliłbym sobie na to.


Pozwalasz im śpiewać własne piosenki?


Jurek Grudziński (grający na instrumentach klawiszowych) - napisał trzy kawałki i sam je również zaśpiewał.


dziewczyna o perłowych włosach


Obecnie słucham namiętnie rapu, jazzu, punka i ciężkiego rocka. Czy lubię węgierską „Omegę”? Poza „Dziewczyną o perłowych włosach” ów zespół średnio mi się podoba. „Dziewczyna...” jednak jest wspaniała. Można zaliczyć ją w poczet najpiękniejszych rockowych melodii. Ten kawałek stawiam na równi z „Hey, Joe” i z „Bielszym odcieniem bieli”.


Ulubione polskie zespoły?


Armia (aczkolwiek bez ostatniej płyty) i Acid Drinkers.


Popularność bywa dla ciebie męcząca?


Czasami, tak. Nie lubię udzielać wywiadów. Nie cierpię powtarzać w nieskończoność tych samych zdań. Ludzie pytają skąd się wzięła nazwa „Kult”. Zwariować można. Często dziennikarze przychodzą na spotkanie kompletnie nieprzygotowani. Gdybym był złośliwy mówiłbym same bzdury. Brak przygotowania odbieram jako brak szacunku dla mnie. Mimo, że nie lubię udzielać wywiadów, jestem jednak świadom, iż powinienem to robić. I czasami muszę reporterowi cierpliwie tłumaczyć, że piosenka „Sto milionów” nie jest moją pierwszą piosenką jaką napisałem w życiu.


Wszyscy chcą pisać o moim życiu rodzinnym i pragną wiedzieć co myślę o różnych sprawach. O rodzinie jednak nie chcę mówić. Przynajmniej dla niej chciałbym zatrzymać odrobinę prywatności.


Swego czasu „Kult” miał szanse na dokonanie największego precedensu w dziejach rocka...


Chcieliśmy kupić riff gitarowy od poznańskiego zespołu „Krishna Brothers”, aby wykorzystać go w piosence „Artyści”. Przygotowaliśmy nawet specjalną umowę. Myśleliśmy, że będziemy pierwsi w historii polskiego rocka zespołem, który kupił sobie od innej kapeli riff gitarowy. Skontaktowaliśmy się z chłopakami. A oni na to - a bierzcie sobie. Co za problem. Nie chcemy za to żadnej kasy.


 
wyszukiwanie
Pokaż artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ zawierające następujące słowo:


według źródła
Zobacz artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ z następujących źródeł:
Alej jaja (1)
B1 (1)
Bizz (1)
BRAVO (1)
Brum (18)
Bstok.pl (1)
Cogito (2)
Dziennik Bałtycki (5)
Dziennik Wschodni (1)
Express Wieczorny (2)
Fakt (1)
forum KKK (1)
Gazeta - Dziennik Polonii w Kanadzie (1)
Gazeta Braniewska (1)
Gazeta Krakowska (1)
Gazeta Łódzka (1)
Gazeta Na Pomorzu (1)
Gazeta Olsztyńska (3)
Gazeta Poznańska (1)
Gazeta Wyborcza (21)
Gazeta Wyborcza (Częstochowa) (1)
Gazeta Wyborcza (Kraków) (1)
Gazeta Wyborcza (Olsztyn) (1)
Gazeta Wyborcza (Poznań) (1)
Gazeta Wyborcza (Szczecin) (1)
Gazeta Wyborcza (Wrocław) (2)
Gazeta Wyborcza - Dolnośląska (1)
Gazeta Wyborcza Sport (1)
Gentleman (1)
Gitara i Bas (1)
Głos Szczeciński (1)
Halo (1)
Halsky Entertainment ;) (1)
Ilustrowany Kurier Terenowy (2)
Impuls (1)
in vitro (1)
Insider (1)
Klan (1)
Kulisy (3)
Kurier (1)
Kurier Lubelski (1)
Kurier Polski (1)
Kurier Poranny (2)
Kurier Tygodnik Południowo-Zachodni (1)
Machina (18)
Metropol (2)
Muza (3)
Nasza Legia (2)
Non Stop (4)
Nowe Państwo (1)
Nowości (1)
Nowy Dziennik (6)
Nowy Dziennik N.Y. (1)
Nuta.pl (5)
Obserwacje (2)
Onet.pl (2)
ORGAN (1)
Ozon (1)
PC World Computer Special (2)
Playboy (1)
PolEcho (1)
Polityka (1)
PRACA PROSEMINARYJNA - WSTĘPNA (1)
Przegląd Sportowy (1)
Przegląd Świętokrzyski (1)
Przekrój (2)
Radio Bis (1)
Reset (1)
Rock Szok (1)
Rzeczpospolita (7)
Słowo Ludu (1)
Słowo Polskie (2)
Super Express (15)
Super Express – Pilot Olsztyński (1)
Super Express - Pilot Olsztyński (2)
Sztandar (1)
Sztandar Młodych (2)
Śruba (1)
taz Hamburg (1)
Temi (2)
Teraz Rock (6)
The Warsaw Voice (1)
trojmiasto.pl (1)
TU (1)
TV Pilot (1)
Twój Styl (1)
Tygodnik Nowosądecki (2)
Tylko Rock (52)
Ultraszmata (3)
Voice (1)
Wprost (2)
www.nuta.pl (1)
www.racjonalista.pl (1)
www.YoYo.pl (1)
Wysokie Obcasy (2)
XL (9)
Zwierciadło (2)
Życie (6)
Życie na Gorąco (1)
Życie Warszawy (2)


Podpowiadanie wibracji
Tę rozmowę z Kazikiem Staszewkim zacząłem od 12 groszy. Prawdę powiedziawszy: trudno było nie zacząć. Materiał ten i ogromnie spodobał się naszym czytelnikom (vide Tylko Najlepsi 9... [więcej »]


Kult - W kółko o tym samym
„Nigdy nie było takiej rzeczy, takiej sprawy, dla której warto byłoby pójść na kompromis, nagiąć się. Zawsze nadrzędną rzeczą było to co robiliśmy. Nadrzędna była bezkompromi... [więcej »]


„Tata" drugi i ostatni
Kazik: Oryginalne nagrania ojca są w fatalnym stanie – Tym razem zaskoczyłeś piosenką z Violettą Villas. Jak się wam pracowało? – O pani Violetcie nie dam złego s... [więcej »]


Kazik rządzi! - Bisowisko
Bartek Czarkowski: Zaczniemy od pytania, które przewijało się w sms’owych pytaniach do Ciebie. Czy bardziej czujesz się piosenkarzem czy poetą? Kazik Staszewski: Bardziej... [więcej »]


Wywiad "Playboya": Kazik
Jedni widzą w nim rockowego rzecznika pokolenia epoki postkomunistycznej. Dla innych jest po prostu zdolnym muzykiem, który w swojej twórczości potrafi łamać wszelkie bariery i kon... [więcej »]


Kult balansuje
Kult ruszył w doroczną pomarańczową trasę. Do Gdańska trafi w piątek. W hali Olivia można się spodziewać około trzygodzinnego muzyczno-świetlnego show Co roku w październiku wyrus... [więcej »]


KULT – Koniec XX wieku
Koniec dwudziestego wieku w sztuce i muzyce to tygiel – mówi Kazik Staszewski. I w tym widzę dobry znak na przyszłość. W nieustannym mieszaniu się gatunków. Uważam, że to pię... [więcej »]


Kultura — Pewna sprawa z przyjaciółmi
Gdy poprosiłeś mnie o to, żebym napisał słów parę o tym czym jest dla mnie to wszystko, przypomniały mi się słowa, które kiedyś wypowiedział Janek. Dawno to było i tak wiele się zm... [więcej »]


Kult(ura)
Ukradziony bas Piotr Wieteska (współzałożyciel – były basista) Niechętnie godzi się na wywiady, udało mi się go jednak namówić na telefoniczną rozmowę na temat prehistorii ... [więcej »]


Człowiek – orkiestra
Rozmowa z Olafem Deriglasoffem; kiedyś Dzieci Kapitana Klossa, Apteka, Pudelsi, dziś – Kazik Na Żywo Jak układa się współpraca z zespołem? – Nie gralibyśmy razem, gdy... [więcej »]




komentarze i recenzje
dodaj komentarz lub recenzję


Lech 2003-03-07 18:53:05
Kazik i Kult jest the best


KTZM 2003-03-08 20:55:00
"Zgadzam się z przedmówcą,przejdżmy od słów do cznów;chciałbym powiedzic kilka słów..." otóż Kult byl jest i bedzie najlepszy aczkolwiek uwazam ze Kazik nie jest jedynym członkiem TEGO zespolu i nie mozna go wywyzszac ponad innych.Osobiscie bardzo lubie wszystkich kolegow Kazika z zespolu, totez mniemam iż on sam jest w przekonaniu takowym jak ja sam chili ze sam uwaza siebie wcale nie za "pępek" zespolu i zdaje sobie z tego sprawe ze nie tylko on jest najistotniejszy w tym przedsięwzięciu!! SAM nic by nie zdzialal.....


SłOŃ 2003-04-03 20:06:02
tak dalej Kaziu:)


miszcz 2003-08-14 18:17:34
kazik wielki


radson 2003-10-05 16:13:52
kaziu skup sie na kulcie tam twe miejsce.


pavel-ek 2003-12-12 17:20:14
KULT uber alles-kocham KULT-bardzo też cenię Kazia WIELKIEGO-on jest NUMBER ONE na polskiej scenie muzycznej i jestem pewien, że długo tak pozostanie.każdą wolną chwilę poświęcam muzyce KULT-u, którego fanem i miłośnikiem jestem od 11-go roku życia.lubię też tę ostrą formację pana Kazia ale...kult to jest jednak kult


paweł-ek 2003-12-13 09:02:44
pozdrawiam wszystkich fanów KULT-u i KAZIKA NA ŻYWO-(szczególnie moje dwie SUPER kumpele-kaśke & martite)i zapraszam (je) do Totunia na kolejny koncercik rockowey formacji Kazia:)(: (I) LEWE-LEWE LOVE KULT


lena 2004-01-07 10:48:38
kazik jest najlepszy ! kocham cie kazik ! wiecej takich hitów jak 12 groszy. pozdrawiam cie z calego serca. lewe leewe lof lof kazik-love kAZIK.


PITER SZCZECINEK 2004-01-16 18:50:21
kaziu jestes byles i bedziesz najlepszy


jaga 2004-03-27 12:42:35
wychowalam sie na piosenkach Kazika, nie powiem ze Kazik jest moim goru duchowym (takiej odpowiedzialnosci pewnie nie chcialby nawet dzwigac), ale wiele rzeczy zrozumialam dzieki jego utworom, dzieki ;)


ERYK 2004-04-05 19:21:37
KAZIK I KULT TOWAZYSZA MI PRAWIE OD MOMENTU DO KTOREGO NAJDALEJ SIEGAM PAMIECIA...WIELE RAZY ICH SZTUKA POZWALAŁA MI PRZETRWAC W TRUDNYCH CHWILACH...POWSTAJA KAPELE ...LUDZIE LANSUJA HITY, A KULT ZAWSZE BYŁ,JEST I ZAWSZE BEDZIE...WIELE RAZY MIAŁEM WRAZENIE ZE CI FACECI ROZUMIEJA MNIE I ZNAJA LEPIEJ NIZ NAJBLIZSI..POZDRAWIAM KAZDEGO KTO W MUZYCE KULTU POTRAFI ZNALEZC COS DLA SIEBIE!!!NAJLEPSZE ZYCZENIA DLA KAZIKA!


KAPSeL 2004-04-16 14:57:42
Drugego takiego poprostu nie mna...Kult? dla mnie prawdziwy Kult to YOUR EYES, POSŁUCHAJ TO DO CIEBIE, KULT, SPOKOJNIE to brzmienie i wyjątkowe głebokie teksty sprawaiają, że wymienione albumy mogą być (dla mnie z całą pewnością są) wizytówkami zespołu. Każdemu powtarzam: "posłuchaj tych albumów lub jednego z nich a zobaczysz czym jest KULT i czym ja się tak zachwycam" Kult i komercja? Kult 3ma poziom...a "przeboje?" - nie wierze, że kiedykolwiek zależało na tym Kazikowi. Poprostu wychodzi to samo z siebie...Za album najbardziej "Kazikowy" uważam: OSTATECZNY KRACH SYSTEMU KORPORACJI - ale takie utwory jak np. DZIEWCZYNA BEZ ZEBA NA PRZEDZIE to poprostu sam geniusz...pełna KULTura... (Tan, 6 lat pożniej)


FLYvader 2004-06-07 13:25:11
No cóż. Cóż ja mogę powiedzieć. Kult byl ze mną od dziecka. Pierwszy raz usłyszałem go w roku 1985, nawet tego nieświadomy, bo liczyłem sobie wtedy zaledwie 3 wiosny. Dzięki bratu ich poznałem i towarzyszą mi całe moje życie. W końcu jesteśmy prawie rówieśnikami z Kultem. Pozdrowionka dla wszystkich, którzy tworzą tę niesamowitą kapelę.


uszek 2004-06-08 11:41:52
ludzie kult jest zajebisty


kuma 2004-08-21 13:53:06
KAZIK pozdrowienia dla cienie i dla KULTU jesteś kimś więcej niż tylko wokalistą śpiewaj i układaj teksty jak najdłużej jestem z tobą


nefa 2004-09-25 20:46:33
czegewara ! to co mi sie podoba podobac zawsze będzie ... twórczosc tego pana


justa 2004-10-25 22:27:02
pamietam jak mialam 12 lat i sluchalam z tata w samochodzie TATY KAZIKA. minelo tyle lat a ja nadal kultu slucham i to sie juz nie zmieni.


dejw 2004-10-26 11:05:09
Kult ponad wszystkim!!!!


sedes 2004-10-28 16:25:31
kult jest po prostu kultowy! wyjebista muzyka!!!


robak 2004-11-03 14:10:07
kazik staszewski jest super,powinien być prezyden-tem.jest po prostu the best!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


mihau 2004-12-02 15:40:52
bałwochwalstwo i lizanie dupy, a sami mówicie, że kazikowi chyba na tym nie zależy/ tyle


ERYK 2004-12-11 19:45:11
...UWAZAM ZE KAZIK SŁUSZNIE ROBI ZE NIE PROBUJE TWORZYC POEZJI...TEKSTY OJCA TO FAKTYCZNIE WYSOKO POSTAWIAONA POPRZECZKA....KAZIK JESLI MASZ W ARCHIWACH COS JESZCZE Z TWOJEGO OJCA...TO WEZ TO NAGRAJ I WYDAJ....POZDRO DLA WSZYSTKICH(Z WYJATKIEM POLITYKÓW)


Joanna 2005-02-01 19:48:14
Rewelacja. Wszystkie formacje stworzone przez Kazika są świetne. Słucham na okrągło nowych i starych płyt. Utwór "Idol" na "41" jest bardzo mocny. Teraz czekam z niecierpliwością na nową płytę KULTU.


orlica 2005-02-21 11:21:17
kazik to gosc...tyle...szukam archiwalnych kawałków...naprawde starych..jakcoś to kontakt


papadance_84 2005-02-27 03:11:25
moglbym byc jego synem, a slucham jego (i nie tylko ozywizdzie) muzyki... to juz jest po prostu zgroza


12 drobnych groszy 2005-04-21 11:35:09
...niespełna 4 miesiące temu miałem mozliwość spotkac sie z Kazikiem u niego w domu,...szczerze mówiąc malo znałem historie grupy i samego wokalisty...co mogłoby byc postrzegane jako brak szacunku,...ale tak nie było z mojej strony.Rozmawialismy około 1,5 godziny,....co mogłoby znaczyć według mnie, że nie miał ochoty mnie wywalić z domu i nagadać mi(mimo, iz często olewa dziennikarzy,...a co mówic o szarym człowieczku, takim jak ja),....naprawdę wspaniała osoba,...a co do muzyki Kultu i Kazika,...to po prostu trzeba jej słuchać a nie o niej gadać:)/Pozdrawiam/


Justa 2005-07-20 15:22:39
KULT KULT KULT!!! my life, my love..... KAZIK...you are my first my last my only....


DZU 2005-07-30 09:30:51
JESTES DLAMNIE AUTORYTETEM W TYM KRAJU DZIĘKI ZA TO CO TWORZYSZ W KULCIE I SOLOWO JEST TO DLAMNIE NAPEWNO BARDZIEJ PRAWDZIWE NIŻ KAZANIE W KOSĆIEL!


ewunia 2005-12-15 13:23:29
Same pochwały!Ja tez od wielu lat słucham Cie z zapartym tchem.Ale ta Twoja ostatnia płyta...wybacz,ale tylko jeden utwór :Los sie musi odmienic" zasługuje na pochwałe.Zastanawiam sie dlaczego wogóle ją wydałes?Szybka kasa była potrzebna?Pozdrawiam gorąco, i następnym razem postaraj sie bardziej,bo wiem ze potrafisz.


Fanka;D 2007-01-01 18:39:53
Wymiatacie;D Jesteście zajebiści!!!!!!! Bije Wam pokłony... pozdr.;]


Sara 2011-04-12 20:32:49
Ja jestem katoliczką nie palę,nie przeklinam,nie piję,nie ćpam,jestem dziewicą ALE KULTU SŁUCHAM! Bo przemawiają do mnie ich teksty mam 12 lat i nie słucham Montany Bibera i tych wszystkich beztalenci.




dodaj komentarz lub recenzję

Twoje imię lub pseudonim:



Twój adres e-mail:



  

Treść komentarza lub recenzji:

  zapamiętaj imię lub pseudonim oraz e-mail