komentarze i recenzje
| informacje koncerty społeczność dyskografia multimedia kontakt |
Inna przestrzeńGrzegorz K. KluskaTylko Rock 2001 (numer październik)Pytamy Krzysztofa „Banana” Banasika Podobno to ty miałeś największy udział w pracy nad nową płytą Kultu, Salon Recreativo. – Wiesz... trudno tak porównywać. Nie sądzę, żebym więcej wniósł niż na przykład Kazik. Może od strony kompozytorskiej czy kreacji ostatecznego brzmienia... Kazik pisze teksty i dużo wnosi od strony próbek. Ma takie trochę... inne spojrzenie. Janek (Grudziński – przyp gkk) komponuje w taki sposób czysto matematyczny, jak dla mnie. Klimat jego kompozycji – tak jak ja to widzę – jest taki... europejsko-archaiczno-balladowy. Ja natomiast komponuję bardziej groove'owo. Plus – ponieważ interesuję się różnymi rodzajami muzyki – staram się nie ograniczać do stylistyki europejskiej. Może to być stylistyka wschodnioeuropejska, może to być stylistyka bliskowschodnia, czy dalekowschodnia lub afrykańska. Ale również nie są mi obce klimaty technowe, czy w ogóle nowoczesne. Kazik ma swój lot, który, powiedzmy, wyniósł chyba z hip hopu... Co najbardziej mi się podoba – bo jest to rzecz niepowtarzalna na świecie – to że wykorzystuje próbki, które są stworzone tu i teraz albo tu i kiedyś. Jakieś historyczne niemalże – coś zatrzymanego w czasie... Kontynuując wątek, nazwijmy to – technologiczno-eksperymentalny, chciałem, żebyś powiedział coś na temat dzieła zatytułowanego „Vanillia”. – W wyniku braku miejsca na pierwszym CD, ten kawałek znalazł się na płycie bonusowej. Pomysł na to arcydzieło wyszedł od Kazika (śmiech). Taki podstawowy loop przyniósł chyba z jakiegoś odrzutu z sesji yassowej z Mazzollem... Zagraliśmy do tego sporo trąb... takich kompletnie „od czapy”, a czasami riffowych – ale to wszystko było potraktowane bardzo free. Do tego jest jeszcze kilka próbek. To faktycznie jest taki kawałek technologiczny – wybitnie odstaje od całości. Kazik traktował to jako smaczek. Podobno każdy z kompozytorów miksował również swoje numery. – Z grubsza tak było. Gdyby ktoś miał się wziąć za to wszystko sam – wymagałoby to naprawdę dużo czasu. Wszystkiego było czterdzieści parę piosenek, łącznie z tymi starymi, które nie wszystkie weszły. Wyszło tak, że część miksował Kazik, część Janek, część ja, a część realizator Stawek Janowski. Było też tak, że Kazik zrobił wersje niektórych moich numerów. Z kolei jedyny utwór Piotra Morawca „Piotr pielgrzym” został przez Kazika „skatowany” różnymi próbkami. Ja, szczerze mówiąc, nie mogłem się do tego przyzwyczaić. Spodziewaliśmy się, że ten kawałek wyjdzie „czysto”. Natomiast został potraktowany punkowo. Po prostu jest tam dużo brudu. Po jakimś czasie dopiero widzę, że to jakoś zaczyna się układać, że ma to jakiś sens. Możliwe, że bez tego piosenka byłaby zbyt ładna. A tak jest trochę zaskakująca. Żaden tak zwany realizator – taki wykształcony – nie odważyłby się czegoś takiego zrobić. A Kazik, ponieważ ma do tego podejście bardzo świeże... ma swoje loty, takie bardzo charakterystyczne. Być może na którymś z singli umieścimy miks, który bardziej odpowiada wersji kompozytora. Jednak, mimo zamiłowania Kazika do próbek, udało się wam zachować klimat Kultu. – Jeśli chodzi o Kult, to jestem przeciwny umieszczaniu zbyt wielu próbek. Chodzi mi o piosenki, które mają w miarę ładną melodię. Wydaje mi się, że Kazik wyżywa się z próbkami we wszelkich produkcjach solowych. Na płycie „Melassa” słychać, że on to bardzo lubi. Kult jest trochę innym zespołem. Dobrze się stało, że Kazik nie przesadził i nie powkładał próbek do każdego kawałka. Dzięki temu to wszystko jest bardziej „kultowe”. Myślę, że łatwiej nam będzie odtworzyć to później na żywo. Poza tym... próbki nie są raczej wyznacznikiem naszej osobowości... może poza Kazikiem. Ja na przykład lubię próbki, ale cicho. Na zasadzie wtopienia w tło. Natomiast Kazik podaje te wszystkie brzmienia bardzo blisko i dosadnie – ma taką wizję. W jaki sposób tworzyliście materiał na płytę? Kazik jest osobą bardzo zajętą, wy też macie swoje sprawy. – W marcu zaczęliśmy próby, które trwały ze dwa tygodnie. Graliśmy w tym czasie różne piosenki. Część z nas przynosiła jakieś utwory i zaczęliśmy je grać – oczywiście w takich wersjach, na które pozwalała sala prób. Ja niektóre rzeczy komponuję w domu i nagrywam od razu. Mogę zagrać sekcję dętą, mogę zagrać gitary – więc często przynoszę już gotowy fragment. Oczywiście kilka piosenek powstało w studiu. Kazik nie jest w stanie zagrać na żadnym instrumencie na zasadzie akordów – chyba że ma jakiś keyboardzik, gdzie naciśnie jeden dźwięk, a zabrzmi akord – i wtedy jest w stanie pokazać, o co mu chodzi. „Uwiąd starczy” i „Złoty cielec” powstały właśnie na takiej zasadzie. Większość utworów mieliśmy gdzieś tam w głowach, a później pracowaliśmy nad nimi na próbach. Dwa lub trzy wyniknęły z takiego czystego grania-improwizowania na próbach. Zresztą na „Ostatecznym krachu systemu korporacji” wiele numerów również powstało w ten sposób. Bardzo sobie cenię takie komponowanie, bo ono później procentuje w studio. Te piosenki może nie są takie zwarte, przebojowe, ale mają jakiś swój inny klimat... inną przestrzeń. Jak w takim razie pracowaliście w studio? Nagrywaliście na setkę? – Studio S.P. Records przeniosło się niedawno w nowe miejsce. Nie ryzykowaliśmy nagrywania na setkę, ponieważ nie znaliśmy akustyki tej sali, nie wiedzieliśmy, jak to się wszystko zachowa. Działaliśmy klasycznie: najpierw bębny, potem bas, gitary i cała reszta. Nagranie bębnów zajęło nam jakieś cztery, pięć dni. Później graliśmy jakieś koncerty. W zasadzie tak od czerwca zaczęliśmy porządnie pracować. I nagrywanie reszty instrumentów, plus wymyślanie i rejestrowanie choćby sekcji dętej, trwało cały czerwiec. W lipcu robiliśmy miksy. Nie byliśmy specjalnie ograniczeni czasem wynajęcia studia. Bardziej byliśmy zobligowani całym procesem produkcyjnym płyty. Naszym głównym celem było wydanie jej przed naszą dużą trasą koncertową w październiku. Trasa bez tej płyty nie miałaby sensu. Wspomniałeś wcześniej o Sławku Janowskim, którego wielu muzyków ostatnio bardzo chwali jako realizatora dźwięku. Czy wniósł on coś od siebie do nagrań w Salonie Recreativo? – Wiesz... Sławek jest realizatorem, który kiedyś grał. Po części ma ucho muzyka i ja osobiście bardzo cenię sobie uwagi takich ludzi. Czasami mam kilka wersji utworu, ale nie do końca wiem co nagrywać. I oczywiście mógłbym te wszystkie wersje nagrać, a później sprawdzać, która jest lepsza, ale tak naprawdę, prostsze rozwiązania są lepsze. Jeśli nie byłem zdecydowany na coś, to często podpowiadał mi Sławek. On jest w całości odpowiedzialny za nowe wersje starych numerów, które zamieszczone są na bonusie. Zagraliśmy je mniej więcej w wersjach, w jakich wykonujemy je obecnie na koncertach. Czyli różnią, się nieco brzmieniowo i aranżacyjnie od pierwowzorów. Na przykład „General Ferreira” zaczyna się – łącznie z pierwszą zwrotką – wersją odtworzoną z „In Your Eyes”. Dopiero później wchodzi żywy zespól – teraz. Moim zdaniem jest to ciekawe, ponieważ Kazik miał wtedy inny tembr głosu, było ogólnie inne brzmienie i... nagle wchodzi żywa kapela. Słychać, jaką ekspresję zespół ma teraz. Wiesz, zmieniły się czasy, jest inna ekspresja. Nawet Kazik jest kompletnie inną osobą niż kiedyś, w latach osiemdziesiątych. Jest zupełnie inaczej doświadczonym i inaczej traktującym rzeczywistość... i nawet subkulturowość – przynajmniej ja to tak widzę. Pierwszy singel, „Brooklyńska rada Żydów”, nie wszedł na playlisty niektórych rozgłośni radiowych i telewizji... – Z tego co wiem, w przypadku MTV Polska teledysk przechodzi! przez swego rodzaju „cenzurę” w centrali w Londynie. I ponoć chodziło tam o marihuanę. Później stwierdzono, że same krzaki w przypadku obrazka nie mają znaczenia, bo może to być zwykła roślina polska. Raziło jednak to, że Kazik pali papierosa i to wygląda jak marihuana. | wyszukiwanie
według źródła
Zobacz artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ z następujących źródeł:
Alej jaja (1) B1 (1) Bizz (1) BRAVO (1) Brum (18) Bstok.pl (1) Cogito (2) Dziennik Bałtycki (5) Dziennik Wschodni (1) Express Wieczorny (2) Fakt (1) forum KKK (1) Gazeta - Dziennik Polonii w Kanadzie (1) Gazeta Braniewska (1) Gazeta Krakowska (1) Gazeta Łódzka (1) Gazeta Na Pomorzu (1) Gazeta Olsztyńska (3) Gazeta Poznańska (1) Gazeta Wyborcza (21) Gazeta Wyborcza (Częstochowa) (1) Gazeta Wyborcza (Kraków) (1) Gazeta Wyborcza (Olsztyn) (1) Gazeta Wyborcza (Poznań) (1) Gazeta Wyborcza (Szczecin) (1) Gazeta Wyborcza (Wrocław) (2) Gazeta Wyborcza - Dolnośląska (1) Gazeta Wyborcza Sport (1) Gentleman (1) Gitara i Bas (1) Głos Szczeciński (1) Halo (1) Halsky Entertainment ;) (1) Ilustrowany Kurier Terenowy (2) Impuls (1) in vitro (1) Insider (1) Klan (1) Kulisy (3) Kurier (1) Kurier Lubelski (1) Kurier Polski (1) Kurier Poranny (2) Kurier Tygodnik Południowo-Zachodni (1) Machina (18) Metropol (2) Muza (3) Nasza Legia (2) Non Stop (4) Nowe Państwo (1) Nowości (1) Nowy Dziennik (6) Nowy Dziennik N.Y. (1) Nuta.pl (5) Obserwacje (2) Onet.pl (2) ORGAN (1) Ozon (1) PC World Computer Special (2) Playboy (1) PolEcho (1) Polityka (1) PRACA PROSEMINARYJNA - WSTĘPNA (1) Przegląd Sportowy (1) Przegląd Świętokrzyski (1) Przekrój (2) Radio Bis (1) Reset (1) Rock Szok (1) Rzeczpospolita (7) Słowo Ludu (1) Słowo Polskie (2) Super Express (15) Super Express – Pilot Olsztyński (1) Super Express - Pilot Olsztyński (2) Sztandar (1) Sztandar Młodych (2) Śruba (1) taz Hamburg (1) Temi (2) Teraz Rock (6) The Warsaw Voice (1) trojmiasto.pl (1) TU (1) TV Pilot (1) Twój Styl (1) Tygodnik Nowosądecki (2) Tylko Rock (52) Ultraszmata (3) Voice (1) Wprost (2) www.nuta.pl (1) www.racjonalista.pl (1) www.YoYo.pl (1) Wysokie Obcasy (2) XL (9) Zwierciadło (2) Życie (6) Życie na Gorąco (1) Życie Warszawy (2)
Podpowiadanie wibracji
Tę rozmowę z Kazikiem Staszewkim zacząłem od 12 groszy. Prawdę powiedziawszy: trudno było nie zacząć. Materiał ten i ogromnie spodobał się naszym czytelnikom (vide Tylko Najlepsi 9... [więcej »] Kult - W kółko o tym samym „Nigdy nie było takiej rzeczy, takiej sprawy, dla której warto byłoby pójść na kompromis, nagiąć się. Zawsze nadrzędną rzeczą było to co robiliśmy. Nadrzędna była bezkompromi... [więcej »] „Tata" drugi i ostatni Kazik: Oryginalne nagrania ojca są w fatalnym stanie – Tym razem zaskoczyłeś piosenką z Violettą Villas. Jak się wam pracowało? – O pani Violetcie nie dam złego s... [więcej »] Kazik rządzi! - Bisowisko Bartek Czarkowski: Zaczniemy od pytania, które przewijało się w sms’owych pytaniach do Ciebie. Czy bardziej czujesz się piosenkarzem czy poetą? Kazik Staszewski: Bardziej... [więcej »] Wywiad "Playboya": Kazik Jedni widzą w nim rockowego rzecznika pokolenia epoki postkomunistycznej. Dla innych jest po prostu zdolnym muzykiem, który w swojej twórczości potrafi łamać wszelkie bariery i kon... [więcej »] Kult balansuje Kult ruszył w doroczną pomarańczową trasę. Do Gdańska trafi w piątek. W hali Olivia można się spodziewać około trzygodzinnego muzyczno-świetlnego show Co roku w październiku wyrus... [więcej »] KULT – Koniec XX wieku Koniec dwudziestego wieku w sztuce i muzyce to tygiel – mówi Kazik Staszewski. I w tym widzę dobry znak na przyszłość. W nieustannym mieszaniu się gatunków. Uważam, że to pię... [więcej »] Kultura — Pewna sprawa z przyjaciółmi Gdy poprosiłeś mnie o to, żebym napisał słów parę o tym czym jest dla mnie to wszystko, przypomniały mi się słowa, które kiedyś wypowiedział Janek. Dawno to było i tak wiele się zm... [więcej »] Kult(ura) Ukradziony bas Piotr Wieteska (współzałożyciel – były basista) Niechętnie godzi się na wywiady, udało mi się go jednak namówić na telefoniczną rozmowę na temat prehistorii ... [więcej »] Człowiek – orkiestra Rozmowa z Olafem Deriglasoffem; kiedyś Dzieci Kapitana Klossa, Apteka, Pudelsi, dziś – Kazik Na Żywo Jak układa się współpraca z zespołem? – Nie gralibyśmy razem, gdy... [więcej »] |