komentarze i recenzje
| informacje koncerty społeczność dyskografia multimedia kontakt |
JESTEM ARTYSTĄ REGIONALNYMTomasz WiśniewskiNowy Dziennik 2000 (numer 28.09.2000)– Greenpoint to dosyć osobliwe miejsce. Dowiedziałem się, że podczas ostatniej wizyty zrobiłeś sobie po nim spacer z kamerą, Czy polska dzielnica stanie się inspiracją do jednej z twoich piosenek? – Tak, już się stała. Skończyłem w studiu pracę z zespołem, z którym dorywczo coś robię, bardziej jako producent niż wokalista, ale jako wokalista trochę też . No i zrobiliśmy taką dwuodcinkową piosenkę o dziewczynie, która przyjeżdża na Greenpoint i tam rozpoczyna nowy rozdział swojego życia. Bardzo przyjemna piosenka – tak mi się wydaje. – Kiedy będzie można ją usłyszeć? – Przywiozę ją na koncert, jeszcze w wersji nagranej na CD-ROM, bo dopiero skończyliśmy pracę w studiu, Nie wiem jeszcze, kiedy ukaże się na płycie. Natomiast tę piosenkę przywiozę kolegom z EXITU i niewątpliwie zrobię wszystko, żeby ją można było usłyszeć w EXICIE przed naszym koncertem. – Do Nowego Jorku przyjeżdżasz po raz kolejny. Gdzie Twoim zdaniem można się tu najlepiej zabawić? – Czy ja wiem? W czasie moich pierwszych wizyt, trzech czy czterech, głównie się poruszałem w rejonach Village. Tam jest taki bar International i tam się głównie zabawiałem... Muszę tego pojęcia używać szeroko. Natomiast teraz, już po okresie szalonych zabaw, postrzegam bardziej Nowy Jork z perspektywy turystycznej. Wolę tu spędzić cały dzień, oglądając różne rzeczy, niż przygotowywać się w domu na nadejście nocy i do zabawiania w różnoraki sposób. Zwłaszcza że ostatnio byłem tu z całą rodziną i służyłem za przewodnika pokazując miejsca, które ja znam, a których oni nie widzieli, bo byli w Nowym Jorku pierwszy raz. Potraktowaliśmy ten wyjazd bardziej wycieczkowo – turystycznie. – Gdzie na spacer pójdziesz tym razem? – Jeszcze nie wiem. Przyjeżdżam tu na bardzo krótko, tylko na dwa dni. Przylatuję trochę później niż cały zespół, bo mam jeszcze do dokończenia pracę w studiu. Na pewno chciałbym się jeszcze raz, za dnia, udać na Greenpoint i nakręcić parę ujęć do tej piosenki, o której mówiłem na początku. Chcę do niej zrobić teledysk i konieczne są ujęcia z polskiej dzielnicy. Będzie to spacer powiązany trochę z powinnościami zawodowymi. A potem... nie wiem... Okaże się w praniu. – Grałeś już w Coney Island High i CBGB’s. Który z do tej pory zagranych koncertów w Nowym Jorku byt najlepszy? Czy dobrze się rozumieliście z publicznością? – Raczej dobrze, ponieważ publiczność jest w dużej mierze polskojęzyczna i są to ludzie, którzy – co aż mnie zaskoczyło podczas pierwszego przyjazdu do Stanów Zjednoczonych – po pierwsze, wiedzą o bieżących sprawach Polski bardzo dużo, a po drugie, wydaje mi się, że są spragnieni krajowych nowości muzycznych. Oczywiście w Stanach Zjednoczonych mają szerokie spektrum tego wszystkiego, co się dzieje w światowej kulturze, szczególnie w sferze anglojęzycznej, natomiast jeśli chodzi o stricte polskie rzeczy, to jest zdecydowanie gorzej. Właściwie jedynym kontaktem są jakieś płyty, które im rodzina wyśle albo które kupią podczas wizyty w kraju. Czasem mogą pójść na koncerty zespołów, które tu przyjeżdżają. Rozumiemy się dobrze i wydaje mi się, że przepływ fluidów nie budzi zastrzeżeń. Który koncert byt najlepszy? Jeśli mowa o Kulcie, to myślę, że właśnie ten w Coney Island High. Był to bardzo gorący i energetyczny koncert, do tego jeszcze bardzo dobrze przygotowany od strony dźwiękowej. Jednak amerykańskie kluby, w których się gra muzykę od x lat, po prostu potrafią zrobić oprawę brzmieniową o wiele, wiele lepiej niż miejsca, w których dzieje się to od przypadku do przypadku. Jeśli chodzi o Kazika na Żywo, mój drugi zespół, to wydaje mi się, że bardzo udany był koncert w Exicie. Szczerze mówiąc byłem bardzo zaskoczony, że ten klub jest na tak wysokim poziomie i tak profesjonalnie zorganizowany. Ogólnie całość apanażu jest bardzo zadowalająca. Poza tym jeszcze wspomnę o pierwszym w ogóle koncercie, który graliśmy w USA. Odbył się w nie istniejącym już Oak Theatre, w Chicago. Dla nas było to zaskoczenie, bo po wysłuchaniu różnych głupot w kraju jechaliśmy do Stanów Zjednoczonych, szczerze mówiąc, z nastawieniem, że trzeba tutaj ludziom opracować raczej repertuar Mazowsza. Okazało się, że to w ogóle nieprawda, że są to zaściankowe, głupie opinie. Koncert w Chicago był jakby zdarciem kurtyny z tych nie do końca rozważnych sądów, którym daliśmy wiarę. – Na jaką publiczność liczycie głównie na koncertach, tak jak mówisz polskojęzyczną, czy są one skierowane też do Amerykanów? Czy macie nadzieję na spory udział Amerykanów? – Nie, raczej nie. Zdaję sobie sprawę, że nawet jeśli przekroczylibyśmy barierę językową, to jednak treści i słowa piosenek, które śpiewam, są przede wszystkim czytelne dla ludzi w, którzy przynajmniej jakiś czas swojego świadomego życia spędzili w Polsce. Natomiast jeśli chodzi o stronę muzyczną – to różnie. Wiem również, że po tylu latach grania jesteśmy od strony występu koncertowego nada w miarę atrakcyjni. Jeżeli komuś nie przeszkadza nierozumienie tekstów, a ja na przykład w latach szczenięcych słuchałem zagranicznych zespołów rozumiejąc bardzo niewiele z tego, co one wyśpiewują i mi się podobało, to wtedy może i też znajdzie coś dla siebie. Natomiast częściowo pogodziłem się. Nie jest to pogodzenie, któremu towarzyszy jakaś tam rezygnacja. Jestem jednak świadomy, że jestem twórcą ze wszech miar przynależnym do tego czasu i tego terytorium, w którym żyję. Jestem artystą regionalnym. –Dlaczego polskie zespoły tak rzadko mogą się przebić do klubów na Manhattanie? Występują głównie dla Polonii, a nie dla Amerykanów? –Występy na Manhattanie są też w dużej mierze dla Polonii. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że jest to drążenie działki, która została wymyślona i najlepiej robiona jest od lat przez Anglosasów: Anglików i Amerykanów. W Stanach narodził się po różnych fluktuacjach rock and roll i jego rożnego rodzaju rozgałęzienia. Najlepiej został, z racji bliskości kulturowej, przyjęty w Anglii i te dwa kraje są liderami jeśli chodzi o muzykę rockową, która, z tego co widzę, już się kończy, bo 2000 rok to jest ewidentna zmiana gitary na mikser z dwoma gramofonami; tam dominacja Anglosasów nie jest już tak widoczna jak w rocku. Ale głównie do tej pory z polskiej strony na światowy rynek padały propozycje rockowe, no i jeśli ktoś nie czuje jakiegoś sentymentu to woli obejrzeć western amerykański niż jego NRD-owską podróbkę. – W jakim składzie wystąpicie tym razem? – Teraz jest to już siedmioosobowy zespół . Z trębaczem, gitarzystą, ewentualnie dwoma, klawiszowcem, perkusistą, basistą oraz sekcją dętą, złożoną z waltoni, trąbki i saksofonu, na którym się udzielam w przerwach między śpiewaniem. Skład jest rozbudowany, ale pozostaje w konwencji rockowej. –Jakich utworów się możemy spodziewać? Czy możemy liczyć na takie piosenki, jak: „Baranek”, „Krew Boga”, „Czarne słońca” czy „Polska” ? – Tak. – Czy książka o Kulcie, Kaziku i Kaziku na Żywo pod tytułem: Kult Kazika" będzie dostępna również tutaj? – Ona jeszcze nie poszła do druku, ponieważ muszę przejrzeć efekt końcowy, a ostatnio nie miałem czasu tego zrobić. Prawdopodobnie dopiero ukaże się w połowie października, więc jeszcze trzeba trochę poczekać. – Co jest Twoim największym marzeniem artystycznym? – Jestem bardzo zadowolony z tego, co robię. Mam bardzo dużą dozę wolności, jako człowiek i jako artysta. To się w dużym stopniu u mnie łączy, bo muzyka anektuje bardzo duże obszary mojego życia. Niech będzie zatem tak, jak jest. Chciałbym jak najdłużej móc robić to, co mi się podoba i to, na co mam ochotę. – Życzę zatem, żeby zawsze było tak, jak jest. Dziękuję bardzo za rozmowę. Tomasz Wiśniewski | wyszukiwanie
według źródła
Zobacz artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ z następujących źródeł:
Alej jaja (1) B1 (1) Bizz (1) BRAVO (1) Brum (18) Bstok.pl (1) Cogito (2) Dziennik Bałtycki (5) Dziennik Wschodni (1) Express Wieczorny (2) Fakt (1) forum KKK (1) Gazeta - Dziennik Polonii w Kanadzie (1) Gazeta Braniewska (1) Gazeta Krakowska (1) Gazeta Łódzka (1) Gazeta Na Pomorzu (1) Gazeta Olsztyńska (3) Gazeta Poznańska (1) Gazeta Wyborcza (21) Gazeta Wyborcza (Częstochowa) (1) Gazeta Wyborcza (Kraków) (1) Gazeta Wyborcza (Olsztyn) (1) Gazeta Wyborcza (Poznań) (1) Gazeta Wyborcza (Szczecin) (1) Gazeta Wyborcza (Wrocław) (2) Gazeta Wyborcza - Dolnośląska (1) Gazeta Wyborcza Sport (1) Gentleman (1) Gitara i Bas (1) Głos Szczeciński (1) Halo (1) Halsky Entertainment ;) (1) Ilustrowany Kurier Terenowy (2) Impuls (1) in vitro (1) Insider (1) Klan (1) Kulisy (3) Kurier (1) Kurier Lubelski (1) Kurier Polski (1) Kurier Poranny (2) Kurier Tygodnik Południowo-Zachodni (1) Machina (18) Metropol (2) Muza (3) Nasza Legia (2) Non Stop (4) Nowe Państwo (1) Nowości (1) Nowy Dziennik (6) Nowy Dziennik N.Y. (1) Nuta.pl (5) Obserwacje (2) Onet.pl (2) ORGAN (1) Ozon (1) PC World Computer Special (2) Playboy (1) PolEcho (1) Polityka (1) PRACA PROSEMINARYJNA - WSTĘPNA (1) Przegląd Sportowy (1) Przegląd Świętokrzyski (1) Przekrój (2) Radio Bis (1) Reset (1) Rock Szok (1) Rzeczpospolita (7) Słowo Ludu (1) Słowo Polskie (2) Super Express (15) Super Express – Pilot Olsztyński (1) Super Express - Pilot Olsztyński (2) Sztandar (1) Sztandar Młodych (2) Śruba (1) taz Hamburg (1) Temi (2) Teraz Rock (6) The Warsaw Voice (1) trojmiasto.pl (1) TU (1) TV Pilot (1) Twój Styl (1) Tygodnik Nowosądecki (2) Tylko Rock (52) Ultraszmata (3) Voice (1) Wprost (2) www.nuta.pl (1) www.racjonalista.pl (1) www.YoYo.pl (1) Wysokie Obcasy (2) XL (9) Zwierciadło (2) Życie (6) Życie na Gorąco (1) Życie Warszawy (2)
Podpowiadanie wibracji
Tę rozmowę z Kazikiem Staszewkim zacząłem od 12 groszy. Prawdę powiedziawszy: trudno było nie zacząć. Materiał ten i ogromnie spodobał się naszym czytelnikom (vide Tylko Najlepsi 9... [więcej »] Kult - W kółko o tym samym „Nigdy nie było takiej rzeczy, takiej sprawy, dla której warto byłoby pójść na kompromis, nagiąć się. Zawsze nadrzędną rzeczą było to co robiliśmy. Nadrzędna była bezkompromi... [więcej »] „Tata" drugi i ostatni Kazik: Oryginalne nagrania ojca są w fatalnym stanie – Tym razem zaskoczyłeś piosenką z Violettą Villas. Jak się wam pracowało? – O pani Violetcie nie dam złego s... [więcej »] Kazik rządzi! - Bisowisko Bartek Czarkowski: Zaczniemy od pytania, które przewijało się w sms’owych pytaniach do Ciebie. Czy bardziej czujesz się piosenkarzem czy poetą? Kazik Staszewski: Bardziej... [więcej »] Wywiad "Playboya": Kazik Jedni widzą w nim rockowego rzecznika pokolenia epoki postkomunistycznej. Dla innych jest po prostu zdolnym muzykiem, który w swojej twórczości potrafi łamać wszelkie bariery i kon... [więcej »] Kult balansuje Kult ruszył w doroczną pomarańczową trasę. Do Gdańska trafi w piątek. W hali Olivia można się spodziewać około trzygodzinnego muzyczno-świetlnego show Co roku w październiku wyrus... [więcej »] KULT – Koniec XX wieku Koniec dwudziestego wieku w sztuce i muzyce to tygiel – mówi Kazik Staszewski. I w tym widzę dobry znak na przyszłość. W nieustannym mieszaniu się gatunków. Uważam, że to pię... [więcej »] Kultura — Pewna sprawa z przyjaciółmi Gdy poprosiłeś mnie o to, żebym napisał słów parę o tym czym jest dla mnie to wszystko, przypomniały mi się słowa, które kiedyś wypowiedział Janek. Dawno to było i tak wiele się zm... [więcej »] Kult(ura) Ukradziony bas Piotr Wieteska (współzałożyciel – były basista) Niechętnie godzi się na wywiady, udało mi się go jednak namówić na telefoniczną rozmowę na temat prehistorii ... [więcej »] Człowiek – orkiestra Rozmowa z Olafem Deriglasoffem; kiedyś Dzieci Kapitana Klossa, Apteka, Pudelsi, dziś – Kazik Na Żywo Jak układa się współpraca z zespołem? – Nie gralibyśmy razem, gdy... [więcej »] |