komentarze i recenzje
| informacje koncerty społeczność dyskografia multimedia kontakt |
DZIKOŚĆ SERCAKrzysztof KotowskiTylko Rock 1991 (numer 11/91)Kazik Staszewski opowiada Krzysztofowi Kotowskiemu o swojej nieśmiałości, o sztuce walczącej, o rockowym radiu, o powrotach grup z lat osiemdziesiątych, o rapie, o pracy w studiu i o wszystkich płytach Kultu. Rozmowie przysłuchuje się uzbrojony Jasio. - Jeśli chces lozmawiać z tatą, musisz wzucić pieniążka - usłyszałem w słuchawce. - Już wrzuciłem pieniążek, a drugiego nie mam. - No trudno ... Tata! Ktoś mi kiedyś powiedział, że z Kazikiem Staszewskim bardzo trudno się umówić. To nieprawda. Kazik jest bardzo miłym człowiekiem, może trochę nieśmiałym, ale szczerym rozmówcą, i jak się później okaże - niezwykle (przynajmniej w mojej obecności) ojcem. Umówiłem się z nim bardzo niedokładnie, (z mojej zresztą winy), ponieważ w ostatniej chwili popsuł mi się supermagnetofon. Nikt nie pytał przez domofon, kim jestem, od razu mnie wpuszczono. Na klatce schodowej dopadł mnie mały brzdąc, którego głos natychmiast poznałem. - To ty kazałeś mi wrzucić pieniążek? - spytałem złośliwie. - Jestem Jasio. Chodź szybko, szybko! Tam jest. Tata, to nie mama - krzyknął w stronę kuchni - to kolega. Kazik nie wiedział, że przyjdę akurat o tej porze. Nie robił jednak z tego problemu. Zaprosił mnie do pokoju. Całe zamieszanie i pech od samego rana spowodował, że zapomniałem włączyć magnetofon. Kazik był jednak czujny: Nagrywanie... Rozdział pierwszy Kilka słów o prawdziwej muzyce. Ocenia się, że muzycy rockowi w Polsce mimo nielicznych wyjątków - bardzo rzadko są perfekcjonistami. Od czego w takim razie zależy sukces? Jak oceniasz wymagania publiczności? Czy w ogóle jest to ważne? W Polsce na pewno są muzycy perfekcyjni, są też tacy, którzy perfekcjonistami nie są, ale myślę, że ich odsetek nie jest większy niż na Zachodzie. Tu chodzi o inny problem - bariera techniczna, której jeszcze długo nie przeskoczymy z tego powodu, że po prostu zarabiamy mniej pieniędzy. Nie stać nas na urządzenia, dzięki którym można uzyskać pożądany efekt. Nawet sprzęt do słuchania jest taki, że wielu rzeczy nie słychać. Nie możemy sobie wyobrazić, jakie brzmienie można uzyskać. Na przykład grupa Yello - tam się dzieją takie rzeczy, których ja nigdy nie wymyślę z tym, co mam do dyspozycji. I to jest problem. (Jasio zaczepia tatę najskuteczniej jak tylko potrafi, bawi się mikrofonem, próbuje powtarzać zdania ojca, jednak Kazik jest tak spokojny, że Jasio powoli daję za wygraną.) Natomiast jeśli chodzi o publiczność... Myślę, że zarówno w Polsce jak i za granicą, większa część publiczności nie chodzi na koncerty, aby oglądać wirtuozerię muzyków. Ja uważam, podobnie jak Tomek Budzyński, który mówił niedawno w radio, że najważniejsze w tym wszystkim jest serce. I jeśli jesteś autentyczny, publiczność to czuje. Polska publiczność jest bardzo wyczulona na fałsz. Jeśli ktoś jej wstawia kit - natychmiast to czuje. Różne rzeczy mówi się o Jarocinie, ale tam jest taki barometr. Jeśli tam kupują to, co im proponujesz, to nie jest źle. Oni najlepiej wiedzą, kto nie jest autentyczny. W nas nikt nigdy niczym nie rzucił w Jarocinie, tak samo w Armię lub Staszka Sojkę. Rock - sztuka walcząca. Czy podpisujesz się pod takim hasłem? Ja się nie podpisuję. Moja twórczość, to, co ja robię, nigdy nie było nawoływaniem do jakiejkolwiek walki, często różni ludzie przypisywali mi, że jestem w awangardzie tych zespołów walczących. A ja nigdy nie miałem takiego zamiaru. Moim celem jest zwrócenie uwagi ludzi na niektóre anomalie życiowe, które dostrzegamy wokół nas... Ale w żadnej piosence, to ci gwarantuję, nie ma nawoływania do walki z czymkolwiek, ponieważ uważam, że to są mechanizmy tak ogromne, że nie da się ich zwalczyć. Zwycięstwem jest już samouświadomienie. Jednak pomimo to wierzę, że złe rzecz ulegną samozniszczeniu. To jest już sprawa boska, a nie ludzka - walczyć z tym. Najwcześniejsze twoje fascynacje muzyczne to Pink Floyd, Led Zeppelin, później Sex Pistols... Tak, to było bardzo dawno. Właściwie pierwsze płyty, jakich słuchałem, to Beatlesi, innych w domu nie było. Później kiedy miałem jakiś wybór, "zamawiałem" u cioci, która przyjeżdżała z Anglii, właśnie Pink Floyd i Led Zeppelin, do momentu pierwszego kontaktu z grupą Sex Pistols... Właśnie. Interesowały cię bardzo różne nurty muzyczne. W waszej muzyce słychać sporo elementów zewsząd... Taki eklektyzm - czy to zamierzone? W naszej muzyce jest raczej bardzo niewiele rzeczy zamierzonych, z tego względu, że jesteśmy dosyć ograniczeni warsztatowo, a poza tym w tym zespole naprawdę każdy słucha czegoś innego. A piosenki robimy w ten sposób, że ktoś przynosi pomysł, gramy, każdy jakąś cegiełkę, a te cegiełki są inne, bo każdy czegoś innego słucha i stąd taka mieszanka. Był okres, kiedy w radiu bardzo was lansowano. Później to trochę przycichło, potem znowu was było więcej... Jak ci się układają stosunki z radiem, co sądzisz o radiu Z uwagi na to, że w Polsce nie ma rynku singlowego, radio - kiedyś tylko Program Trzeci, a dziś Radio "S", Radio "Zet", nowe stacje w Krakowie, Zakopanem - są jedyną drogą zaistnienia w jakiejś szerszej świadomości. Wiesz, kto zacz... co robi i tak dalej. Drugą drogą był do niedawna Jarocin, ale to jednak trochę węższy krąg publiczności. Jednak o radiu nie mam najlepszego zdania. Ja po prostu nie lubię radia, w którym się tyle gada. W Polskim Radiu jest za dużo ględzenia. Nawet moi koledzy, którzy mają jakąś audycję w Trójce, chyba to się nazywa Radio "Clash", mają do dyspozycji tylko trzy godziny w tygodniu zamiast puszczać muzykę starają się jak najwięcej powiedzieć od siebie... i znowu przegadane. Poza tym ci starsi "didżeje"... Dzisiaj rano próbowałem słuchać Trójki, tak mniej więcej o dziesiątej, i znowu: konkursy, "ile aniołów jest w jakichś tam chórach?", potem telefony, telefony... To oczywiście może (...) cenzury zabroniono na przykład puszczania naszej piosenki, tej z przemówieniami (45/89 - przyp. K.K.). Teraz, niedawno daliśmy do radia piosenkę, uważam bardzo dobrą, i znów nie wiem, jakie będą jej losy, bo trwa sześć minut i nie podoba się, ponieważ jest za długa. Muzyka tam służy jako przerywnik do reportaży, a to powinno być odwrotnie. Tak jest w radiu państwowym, w prywatnych rozgłośniach jest lepiej. (Zadzwonił telefon, Kazik musiał chwilę porozmawiać, więc skorzystałem z okazji, aby rzucić okiem na książki stojące na regale. Niestety, nie udało się, Jasio natychmiast porwał mnie do siebie do pokoju. - Tu śpię ja, a tu Kazio - uświadomił mnie. - Twój brat? - Tak, chodzi do zelówki. A to, o tam... to rysował tata, ładnie? - Bardzo ładnie. Tata często ci rysuje? - Tak, a teraz patrz. Jasio bierze do ręki nóż i bez chwili wahania wbija mi go w brzuch. Na chwilę zamarłem w przerażeniu widząc, że nóż tkwi aż po rękojeść. - Nie martw się - uśmiecha się Jasio. - Ostrze się chowa. - Jasiu, wiesz co, chyba tata już skończył, pójdę do niego o'key? Nagle zadzwonił dzwonek domofonu i Jasia już nie było. Po chwili przyszła żona Kazika, więc aby nie przeszkadzać dalszą rozmowę przeprowadziliśmy w pokoju dziecinnym.) Pytałem cię o fascynacje muzyczne. Co teraz według ciebie można dobrego powiedzieć o światowej i krajowej muzyce? Od pewnego czasu potężne zamieszanie robi muzyka rap. Właściwie to jedyny nurt na świecie, który wnosi jakieś ożywienie. Z tej obecnej muzyki lat dziewięćdziesiątych słucham tylko rapu. Inne rodzaje, gatunki muzyczne - w tej chwili zastój. W kraju od pewnego czasu też nic ciekawego się nie pojawiło. Ostatnio najciekawszy chyba zespół, jaki się pojawił, to Proletaryat. Poza tym dobrą muzykę robią ci, którzy od pewnego czasu istnieją już na rynku muzycznym. Wyjątek - to zjawisko powstałe w tym roku, nazwane przeze mnie: rock lekarski i jego dwóch przedstawicieli: Zacier dr M. Jędrasa i Elektryczne Gitary dr K. Sienkiewicza. A co myślisz o licznych ostatnio powrotach naszych grup z lat osiemdziesiątych? - To będzie miało sens, jeśli ludzie przyjdą na ich koncerty. A co ja myślę? Maanam, Republika, Brygada Kryzys - wolałem jednak to, co robili kiedyś Czy mógłbyś trochę opowiedzieć o waszej pracy w studiu? Czy do wszystkiego dochodzicie sami, czy reżyser wam pomaga? Wiem, że wiele pomysłów powstaje dopiero przy nagrywaniu. Nasza płyta "Spokojnie", uznana za najlepszą, była nagrywana w ten sposób, że reżyser ograniczył się do roli specjalisty od konsolety. Wszystko zrobiliśmy tam sami, od początku do końca. Pomysły aranżacyjne, efekty, co po kolei - wszystko my. Natomiast teraz jest trochę inaczej. Od pewnego czasu pracujemy z Wojtkiem Przybylskim, który jest teraz naszym etatowym producentem i on jest taką osoba, że sporo ingeruje w muzykę i dużo tam jest jego pomysłów. To dobrze? I tak jest dobrze, i tak jak kiedyś. Najlepiej, gdyby to się dało wypośrodkować, ale to nie znaczy, że on blokuje nasze pomysły, ma tylko dużo swoich. Uważam, że nasza siódma płyta "Your Eyes" jest lepsza od "Spokojnie". Ale ocena należy do słuchaczy. Rozdział drugi Kilka słów o prawdziwym Kaziku Kilkakrotnie zmieniałeś muzyków w Kulcie, niektóre osoby straszyły mnie tobą, zanim tu przyszedłem. Czy jesteś trudnym człowiekiem? Dla ludzi którzy mnie znają, z którymi jestem na co dzień, nie jestem trudny. Mam natomiast kłopoty w nawiązywaniu znajomości z nowymi ludźmi. Wynika to z mojej dosyć dużej nieśmiałości. Wiem poniekąd, że jest to odbierane jako zadzieranie nosa, zarozumialstwo i w ogóle podobno jestem niesympatyczny na pierwszy rzut oka. Czy dążysz do jakiegoś kształtu muzycznego w przyszłości? Nie. To wszystko powstaje dosyć spontanicznie i nigdy nie wiemy, z czym wyjdziemy z próby. Co lubisz i czego najbardziej nie lubisz? Najbardziej lubię tolerancję, a najbardziej nie lubię nietolerancji. A inne dziedziny sztuki. Gdzie cię można znaleźć najczęściej: w kinie, w operze, w teatrze? Jeśli chodzi o inne dziedziny sztuki, to zdecydowanie kino. Zacząłem też ostatnio dużo czytać. W takim razie ulubione pozycje filmowe? "Czas apokalipsy", "Ofiary wojny", "Dzikość serca", wszystkie części "Ojca chrzestnego". Jaki film poleciłbyś wrogowi? "Człowiek z żelaza". No proszę... To jest kreowanie dosyć przyziemnego i normalnego procesu społecznego, jaki zaszedł jedenaście lat temu w tym kraju, na coś wyjątkowego, niemal mesjanistycznego. Bardzo w polskim stylu. Chciałbyś powiedzieć coś do ludzi? Nie kupujcie pirackich kaset. Ale to chyba groch o ścianę. Niestety.(...) KILKA SŁÓW O KILKU PŁYTACH: Płyta pierwsza: Kult (Polton LPP-030) - Płyta, do której mam spory sentyment, ponieważ był to pierwszy nasz longplay i są na nim nasze ówczesne sztandarowe piosenki, z wyjątkiem oczywiście tych zatrzymanych w cenzurze... - Nie ma Wioślarzy... - Tak, ale staraliśmy się nie nagrywać już tych piosenek, które były pokazywane wcześniej, nie było także "Do Ani". Zresztą "Wioślarze" byli nagrani tylko dlatego, że ówczesny szef Tonpressu z kasety, którą mu dałem, odrzucił wszystko ze względu na teksty, z wyjątkiem jednego utworu "Wioślarze", nagranego tylko dlatego, że akurat zostało mi trochę miejsca na taśmie. To była piosenka zupełnie niereprezentatywna dla tego, co wtedy robiliśmy i dawała trochę spaczony obraz naszej grupy. Nagraliśmy ją jednak, ponieważ naszemu basiście ukradziono gitarę i trzeba było oddać pieniądze, bo instrument nie był jego. Mam, jak powiedziałem, do naszej pierwszej płyty dużo sentymentu, natomiast jeśli chodzi o granie i realizację, to zero i dwójka z wykrzyknikiem. I my źle zagraliśmy, i została źle nagrana przez realizatora. My nigdy wcześniej nie byliśmy tak długo w studiu, nie znaliśmy się na tym. Ale żadnej ze swoich produkcji się nie wypieram. Płyta druga: Posłuchaj to do Ciebie (Klub Płytowy "Razem" RLP 015) Nagraliśmy ją w trzy miesiące później i zamieściliśmy tam te utwory, które nie zmieściły się na pierwszej. Natomiast realizacyjnie jest dużo fajniejsza i dużo sprawniej zagrane. Bardziej mi się podoba niż pierwszy longplay, mimo że wydawało nam się, że tam są gorsze piosenki. Płyta trzecia: Spokojnie (Polton LPP-035) To był okres - bardzo rzadki w naszym zespole - kiedy wszyscy słuchali podobnej muzyki - psychodelii lat siedemdziesiątych, Jefferson Airplane, Pink Floyd i tak dalej. Nagraliśmy tę płytę w najlepszym studiu, w jakim do tej pory pracowałem - Giełda w Poznaniu. Ta płyta jest dotychczas naszym największym osiągnięciem i zabrzmiała tak dokładnie, ja chcieliśmy, i zagraliśmy ją też dokładnie tak, jak chcieliśmy. Płyta czwarta: Tan (Polton LPP-039) (...)łagodna, tak więc na tym koncercie znalazła się po raz pierwszy "Polska" na przykład, często publiczność prosi o tą piosenkę. A poza tym sporo piosenek kiedyś zabronionych. Sama realizacja pozostawia wiele do życzenia. Niespecjalnie cenię tę płytę. Płyta piąta: Kaseta (Arston ALP-045) Wyjechałeś do Anglii, tu pozostał Ult. Wróciłeś i... I z dwoma nowymi muzykami, gitarzystą i perkusistą, zrobiliśmy zupełnie nowy program. I tylko nowe rzeczy graliśmy na koncertach, co, jak dziś sądzę, było błędną taktyką, ponieważ ludzie przychodzą na koncert, aby posłuchać i starych, i nowych piosenek. Ludzie lubią słyszeć to, co już znają. Tak jak Zdzisław Maklakiewicz w "Rejsie". Nagraliśmy materiał w studiu na Wawrzyszewie w czerwcu 1989 roku. Realizacyjnie, no trzy plus, płyta jest na dostateczny. Masz bardzo krytyczne podejście do swojej muzyki... Wiesz, ja bardzo lubię słuchać swojej muzyki, a jak się długo słucha, to wychodzą mankamenty. To tylko od razu po nagraniu jest pełna euforia i wydaje się, że dzieło jest absolutnie skończone. Im dalej od nagrania, tym więcej widzę wad. Jak jest dobrze, to jest dobrze, ale jak słyszę na pierwszej płycie nierówną perkusję, fragmenty, gdzie w ogóle nie brzmi, gitara nie tak jak trzeba, pogłosów nie ma na miejscu, no to wiadomo, że jest źle. Płyta szósta: 45/89 (Arston PLP-052) Tytuł oznacza lata i to, co się z nimi kojarzy? Tak. Można by właściwie powiedzieć 44/89... Tak, to nasz błąd, to nic świadomego. Ta płyta nie podoba mi się. Realizacyjnie jest dobrze zrobiona. Nawaliła sekcja rytmiczna, perkusista w studiu się nie sprawdził, a wiadomo, w muzyce rockowej jak szwankuje rytm, to wszystko się wali. Właściwie tylko piosenka tytułowa brzmi tak, jak bym chciał. Głosy, fragmenty przemówień wzięliśmy z filmu "44/89", dobra zabawa była przy robieniu tego. Płyta siódma: Your Eyes Najlepsza płyta. Najlepiej zagrana, najlepiej zrealizowana. Materiał powstał w październiku ubiegłego roku, podczas nieobecności klawiszowca, który był we Francji. To dwanaście naprawdę dobrych piosenek. Odzyskałem swobodę pisania tekstów. Dwa lata temu było ciężej, teraz pisze mi się o wiele lżej. Płyta inna: Spalam się Nagrałem ją w te wakacje - solo. Pomysłodawcą i współautorem muzyki był Jacek Kufirski. W założeniu miał to być rap po polsku. Czy się udało - ocenę pozostawiam słuchaczom. Daleki jestem od nazywania tego po prostu rapem, ponieważ rap to jest muzyka typowo amerykańska. Śpiewanie tekstów w stylu amerykańskim, tyle że po polsku - to po prostu niemożliwe. Nie siliłem się więc (...) | wyszukiwanie
według źródła
Zobacz artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ z następujących źródeł:
Alej jaja (1) B1 (1) Bizz (1) BRAVO (1) Brum (18) Bstok.pl (1) Cogito (2) Dziennik Bałtycki (5) Dziennik Wschodni (1) Express Wieczorny (2) Fakt (1) forum KKK (1) Gazeta - Dziennik Polonii w Kanadzie (1) Gazeta Braniewska (1) Gazeta Krakowska (1) Gazeta Łódzka (1) Gazeta Na Pomorzu (1) Gazeta Olsztyńska (3) Gazeta Poznańska (1) Gazeta Wyborcza (21) Gazeta Wyborcza (Częstochowa) (1) Gazeta Wyborcza (Kraków) (1) Gazeta Wyborcza (Olsztyn) (1) Gazeta Wyborcza (Poznań) (1) Gazeta Wyborcza (Szczecin) (1) Gazeta Wyborcza (Wrocław) (2) Gazeta Wyborcza - Dolnośląska (1) Gazeta Wyborcza Sport (1) Gentleman (1) Gitara i Bas (1) Głos Szczeciński (1) Halo (1) Halsky Entertainment ;) (1) Ilustrowany Kurier Terenowy (2) Impuls (1) in vitro (1) Insider (1) Klan (1) Kulisy (3) Kurier (1) Kurier Lubelski (1) Kurier Polski (1) Kurier Poranny (2) Kurier Tygodnik Południowo-Zachodni (1) Machina (18) Metropol (2) Muza (3) Nasza Legia (2) Non Stop (4) Nowe Państwo (1) Nowości (1) Nowy Dziennik (6) Nowy Dziennik N.Y. (1) Nuta.pl (5) Obserwacje (2) Onet.pl (2) ORGAN (1) Ozon (1) PC World Computer Special (2) Playboy (1) PolEcho (1) Polityka (1) PRACA PROSEMINARYJNA - WSTĘPNA (1) Przegląd Sportowy (1) Przegląd Świętokrzyski (1) Przekrój (2) Radio Bis (1) Reset (1) Rock Szok (1) Rzeczpospolita (7) Słowo Ludu (1) Słowo Polskie (2) Super Express (15) Super Express – Pilot Olsztyński (1) Super Express - Pilot Olsztyński (2) Sztandar (1) Sztandar Młodych (2) Śruba (1) taz Hamburg (1) Temi (2) Teraz Rock (6) The Warsaw Voice (1) trojmiasto.pl (1) TU (1) TV Pilot (1) Twój Styl (1) Tygodnik Nowosądecki (2) Tylko Rock (52) Ultraszmata (3) Voice (1) Wprost (2) www.nuta.pl (1) www.racjonalista.pl (1) www.YoYo.pl (1) Wysokie Obcasy (2) XL (9) Zwierciadło (2) Życie (6) Życie na Gorąco (1) Życie Warszawy (2)
Podpowiadanie wibracji
Tę rozmowę z Kazikiem Staszewkim zacząłem od 12 groszy. Prawdę powiedziawszy: trudno było nie zacząć. Materiał ten i ogromnie spodobał się naszym czytelnikom (vide Tylko Najlepsi 9... [więcej »] Kult - W kółko o tym samym „Nigdy nie było takiej rzeczy, takiej sprawy, dla której warto byłoby pójść na kompromis, nagiąć się. Zawsze nadrzędną rzeczą było to co robiliśmy. Nadrzędna była bezkompromi... [więcej »] „Tata" drugi i ostatni Kazik: Oryginalne nagrania ojca są w fatalnym stanie – Tym razem zaskoczyłeś piosenką z Violettą Villas. Jak się wam pracowało? – O pani Violetcie nie dam złego s... [więcej »] Kazik rządzi! - Bisowisko Bartek Czarkowski: Zaczniemy od pytania, które przewijało się w sms’owych pytaniach do Ciebie. Czy bardziej czujesz się piosenkarzem czy poetą? Kazik Staszewski: Bardziej... [więcej »] Wywiad "Playboya": Kazik Jedni widzą w nim rockowego rzecznika pokolenia epoki postkomunistycznej. Dla innych jest po prostu zdolnym muzykiem, który w swojej twórczości potrafi łamać wszelkie bariery i kon... [więcej »] Kult balansuje Kult ruszył w doroczną pomarańczową trasę. Do Gdańska trafi w piątek. W hali Olivia można się spodziewać około trzygodzinnego muzyczno-świetlnego show Co roku w październiku wyrus... [więcej »] KULT – Koniec XX wieku Koniec dwudziestego wieku w sztuce i muzyce to tygiel – mówi Kazik Staszewski. I w tym widzę dobry znak na przyszłość. W nieustannym mieszaniu się gatunków. Uważam, że to pię... [więcej »] Kultura — Pewna sprawa z przyjaciółmi Gdy poprosiłeś mnie o to, żebym napisał słów parę o tym czym jest dla mnie to wszystko, przypomniały mi się słowa, które kiedyś wypowiedział Janek. Dawno to było i tak wiele się zm... [więcej »] Kult(ura) Ukradziony bas Piotr Wieteska (współzałożyciel – były basista) Niechętnie godzi się na wywiady, udało mi się go jednak namówić na telefoniczną rozmowę na temat prehistorii ... [więcej »] Człowiek – orkiestra Rozmowa z Olafem Deriglasoffem; kiedyś Dzieci Kapitana Klossa, Apteka, Pudelsi, dziś – Kazik Na Żywo Jak układa się współpraca z zespołem? – Nie gralibyśmy razem, gdy... [więcej »] |