Jeśli zamierzasz wykorzystać publicznie jakiekolwiek informacje lub materiały z tej strony - zapytaj o zgodę

ALE JESTEM KURWA KOMERCYJNY...

QBA

Brum 1999 (numer 02/99)


Wywiad z magazynu "Brum" - luty 1999


Ciekaw jestem, czy Kazik Staszewski miał kiedyś aktywne groupies... Jeśli nie ty, to może zespół...


Nie, nie było groupies...


Marcin Jakobson opowiadał o licznych formacjach groupies funkcjonujących w latach osiemdziesiątych, które podobno przesiadały się z autobusu jednego zespołu do autobusu drugiego...


Przez Kult przewinęło się chyba "trzysta" osób, tak wiec rotacja była spora... Ale nie było groupies... Zresztą - ja nie chciałem ich mieć. Dosyć wcześnie się ożeniłem i jestem szczęśliwy do tej pory... Wszystkim dookoła porozpierdalały się małżeństwa, a my trwamy... Kocham swoja małżonkę i mam ciepło, do którego mogę wrócić...


A czy zdarzają ci się takie sytuacje - szczególnie teraz, przy tak masowej popularności - że idziesz się rano golić do łazienki, patrzysz w lustro i mówisz... "Kurwa, co oni we mnie widzą... "


Czy ja wiem...


Pytając inaczej: analizujesz swój fenomen?


Myślę, że są rożne potrzeby... Mój zasięg bycia osobą publiczną też nie jest taki wielki jak u Piaska czy Just 5. Moi odbiorcy są węższa grupą i przyzwyczaili się do mnie... Oceniam ich ilość na... pięćdziesiąt


A co w tobie cenią?


Myślę, ze jakąś konsekwencje w działaniu... i to, ze nadal jestem twórcą niezależnym...


Kontrolujesz w sobie te cechy, których oczekują od ciebie inni?


Tak... Na początku było to może mniej świadomie, bardziej intuicyjne... Począwszy od firmy, którą prowadzi mój kolega i gwarantuje mi totalną wolność twórcza, a także wpływ na cały swój produkt, począwszy od nagrania a skończywszy na pudełku... Godzę się na mniejszy potencjał tej firmy za cenę wolności... To nie kłóci się z sukcesem komercyjnym, bo nie jest tak, że jak artysta niezależny sprzeda pięćdziesiąt tysięcy płyt, to przestają nim być...


Przykład Liroya jest bolesnym memento, że duży nakład może stać się efektownym nagrobkiem


Ja uważam, że Liroya zajechali ludzie, którzy zajmowali się promowaniem jego osoby... Trzeba pamiętać, jaką specyficzną subkulturą jest młodzież hiphopowa... Jeśli odbywa się bankiet w Pałacu Kultury, gdzie on bryluje, a oni mogą sobie go obejrzeć na telebimach przed wejściem, to facet jest przegrany...


Powiedz mi, czy nie jest sytuacją paradoksalną fakt, że konsekwentne działania niekomercyjne też są w efekcie odbierane jako komercyjne inaczej.


To już zahacza o paranoje... Nie myślę o tym...


Twoje nie pojawienie się na wszelkiego rodzaju galach, stało się większą reklamą dla ciebie niż bywanie tam...


Ja już stałem się niewolnikiem tego typu sytuacji... To, że nasz teledysk pojawia się w programie "Twoja lista przebojów" wywołuje takie larum na internetowym forum dyskusji o Kulcie, że aż strach... Mało kogo interesuje fakt, że ja nigdy na tę scenę w Stodole, przynajmniej w stanie świadomości, nie wejdę... To powoduje, że czuję się niewolnikiem niezależności... Gdy dowiedziałem się, że "Polityka" chce mi przyznać "paszport" to pierwszym odruchem było - nie... A później mowie: "Kurwa, nie mogę dać się ubezwłasnowolnić swojej niezależności"... Czy ludzie chcą mnie takim, jakim jestem, czy chcą mnie takim, jakim oni chcą, żebym był... Ja chce się siebie takim, jakim jestem.


Czyli doczekałeś się dwakroć radykalniejszych od siebie strażników własnej niezależności...


U nas jest z tym paranoja... Zasadniczo ideałem byłoby, żebym na koncerty jeździł za zwrot kosztów podróży, a kasety rozdawał za darmo. Wizja artysty niezależnego, który zarabia na muzyce, bardzo kłóci się z niezależnością... Ja, gdy piszę piosenkę, myślę o piosence, a nie o wiarygodności, zależności czy niezależności.


Ale jesteś zajebiście komercyjnym artystą...


No, tak...


Jak rano się budzisz i myślisz: " Ale jestem, kurwa, komercyjny", to nie dręczy cię to?


Ty, ja nie będę tutaj udawał, że mi się nie podoba, że sprzedaję dużo płyt, bo bym skłamał... Jak wróciłem z wakacji i dowiedziałem się, ile sprzedano "12 groszy", to do góry skakałem z radości... Nie przejmuje się tymi, dla których pewien pułap sprzedaży oznacza utratę wiarygodności...


OK. Postrzeganie ciebie jako nonkonformisty jest postrzeganiem na rożnych planach. Często twoje zachowanie, przypadkowe czy odruchowe, też traktowane jest jako konwencja. Tak stało się miedzy innymi z dłubaniem w nosie... O co tu chodzi, czy to żart, szok obyczajowy, czy brak smaku u faceta, który ma 35 lat... Może chcesz coś przez to powiedzieć społeczeństwu...


Bez przesady... Dłubanie w nosie jest odruchem, nad którym po prostu nie panuje... To jest pierwsza rzecz, która robię po przebudzeniu... Jak byłem mały, to zjadałem to jeszcze... (śmiech). Geneza jest prosta, byłem kiedyś w czytelni, uczyłem się czegoś i zacząłem dłubać w nosie. Przyłapała mnie na tym jakaś kobieta i wtedy, z tym palcem w nosie, zastygłem mając dwa wyjścia, ukryć się albo przetrzymać ją z palcem w środku. I przetrzymałem. Postanowiłem wtedy, że skoro nie umiem tego zwalczyć, skoro jest to silniejsze ode mnie, to nie będę się tego wstydził... i tak zostało...


Powiedz mi, czy zastanawiałeś się kiedyś nad przyszłością, że w miejsce słów "wiarygodność", "niezależność" może pojawić się słowo... "śmieszność"?


Tak... To jest myśl, która coraz częściej mi towarzyszy, bo widzę wykonawców, którzy są śmieszni i poza tą śmiesznością nic im nie pozostało... Bardzo boję się tego i wiem, jak trudno zobaczyć to w sobie... Pocieszam się, że sporo jest bardziej ode mnie wiekowych artystów, którzy nie są śmieszni... Często zadaję sobie pytanie, co dalej... Wszystko zależy od mojego chlebodawcy, którym jest audytorium czy to koncertowe czy kupujące płyty... Nie chciałbym jako rockowy emeryt występować w quizach i odpowiadać na pytania: "Czy słońce wschodzi na wschodzie czy na zachodzie"...


Ale 10 lat temu powiedziałeś, ze Kult to nie jest twoja przyszłość i rzecz dla ciebie najistotniejsza... Dziś okazuje się najlepszą inwestycją i całkiem obiecująca rentą... Ciekaw jestem, kiedy zmieniłeś zdanie...


Ja tego nie postrzegam jako kategorii inwestycji czy renty... Zdanie zmieniłem, kiedy możliwe okazało się utrzymanie rodziny z muzyki... Hobby stało się pracą... Do 1990 roku było to tylko hobby, a zarabiać musiałem w inny sposób, na przykład byłem cieciem pilnującym teren budowy...


Bywałeś też felietonistą w "Tylko Rocku", dzięki czemu mogliśmy poznać inne prasowo - publicystyczne oblicze Kazika - pełne frustracji, agresji, mentorstwa i czepiania się bez krztyny humoru... Czułeś to?


Dlatego przestałem je pisać. W pewnym momencie poczułem, że nie ma tam, żadnego pozytywnego przekazu. Cały czas było czepianie się i dopierdalanie wszystkim dookoła... Nie było miłości... Ostatnio dostałem propozycje od "Zwierciadła" i nawet chciałem coś napisać, ale znowu wyszedł mi taki pasztet, że zawiesiłem to na czas nieokreślony...


Ciekaw jestem, czy na przestrzeni całej twojej działalności poszedłeś na taki kompromis, który śni ci się po nocach sprawiając ból...


Nie.


A playback w Sopocie na festiwalu?


To był błąd, ale nie spędza mi snu z powiek...


Na ostatniej płycie śpiewasz o grubasie, co leci z playbacku...


To o sobie...


Na koniec pytanie o następne pokolenia. Chodzisz na wywiadówki do synów?


Nie... Raz byłem... Problem tkwi w tym, że Kazio chodzi do tej samej szkoły, co ja i ma pięćdziesiąt procent tych samych nauczycieli... Głupia sytuacja... Spotykam swoja nauczycielkę, a ona do mnie mówi... "Kaziu, co ty tam wyśpiewujesz..." Przeraża mnie także szeroko władająca głupota - i to nie nauczycieli, a rodziców... Przychodzi nauczycielka i mówi: "Proszę państwa, potrzebne są worki na kapcie", na to wstaje rodzic i pyta: "Przepraszam bardzo, czy są potrzebne worki na kapcie..." Moja mama mnie mocno kontrolowała, wiec mam do tego trochę dystansu.


A fakt bycia synami Kazika Staszewskiego pomaga im czy nie bardzo...


Chyba nie przeszkadza... Czasami przychodzą łebki ze starszych klas i mówią: "Weź tu kasetkę, niech tata podpisze"... Na pewno nie są kolesiami, którym można przyfasolić na przerwie bez powodu...


 
wyszukiwanie
Pokaż artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ zawierające następujące słowo:


według źródła
Zobacz artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ z następujących źródeł:
Alej jaja (1)
B1 (1)
Bizz (1)
BRAVO (1)
Brum (18)
Bstok.pl (1)
Cogito (2)
Dziennik Bałtycki (5)
Dziennik Wschodni (1)
Express Wieczorny (2)
Fakt (1)
forum KKK (1)
Gazeta - Dziennik Polonii w Kanadzie (1)
Gazeta Braniewska (1)
Gazeta Krakowska (1)
Gazeta Łódzka (1)
Gazeta Na Pomorzu (1)
Gazeta Olsztyńska (3)
Gazeta Poznańska (1)
Gazeta Wyborcza (21)
Gazeta Wyborcza (Częstochowa) (1)
Gazeta Wyborcza (Kraków) (1)
Gazeta Wyborcza (Olsztyn) (1)
Gazeta Wyborcza (Poznań) (1)
Gazeta Wyborcza (Szczecin) (1)
Gazeta Wyborcza (Wrocław) (2)
Gazeta Wyborcza - Dolnośląska (1)
Gazeta Wyborcza Sport (1)
Gentleman (1)
Gitara i Bas (1)
Głos Szczeciński (1)
Halo (1)
Halsky Entertainment ;) (1)
Ilustrowany Kurier Terenowy (2)
Impuls (1)
in vitro (1)
Insider (1)
Klan (1)
Kulisy (3)
Kurier (1)
Kurier Lubelski (1)
Kurier Polski (1)
Kurier Poranny (2)
Kurier Tygodnik Południowo-Zachodni (1)
Machina (18)
Metropol (2)
Muza (3)
Nasza Legia (2)
Non Stop (4)
Nowe Państwo (1)
Nowości (1)
Nowy Dziennik (6)
Nowy Dziennik N.Y. (1)
Nuta.pl (5)
Obserwacje (2)
Onet.pl (2)
ORGAN (1)
Ozon (1)
PC World Computer Special (2)
Playboy (1)
PolEcho (1)
Polityka (1)
PRACA PROSEMINARYJNA - WSTĘPNA (1)
Przegląd Sportowy (1)
Przegląd Świętokrzyski (1)
Przekrój (2)
Radio Bis (1)
Reset (1)
Rock Szok (1)
Rzeczpospolita (7)
Słowo Ludu (1)
Słowo Polskie (2)
Super Express (15)
Super Express – Pilot Olsztyński (1)
Super Express - Pilot Olsztyński (2)
Sztandar (1)
Sztandar Młodych (2)
Śruba (1)
taz Hamburg (1)
Temi (2)
Teraz Rock (6)
The Warsaw Voice (1)
trojmiasto.pl (1)
TU (1)
TV Pilot (1)
Twój Styl (1)
Tygodnik Nowosądecki (2)
Tylko Rock (52)
Ultraszmata (3)
Voice (1)
Wprost (2)
www.nuta.pl (1)
www.racjonalista.pl (1)
www.YoYo.pl (1)
Wysokie Obcasy (2)
XL (9)
Zwierciadło (2)
Życie (6)
Życie na Gorąco (1)
Życie Warszawy (2)


Podpowiadanie wibracji
Tę rozmowę z Kazikiem Staszewkim zacząłem od 12 groszy. Prawdę powiedziawszy: trudno było nie zacząć. Materiał ten i ogromnie spodobał się naszym czytelnikom (vide Tylko Najlepsi 9... [więcej »]


Kult - W kółko o tym samym
„Nigdy nie było takiej rzeczy, takiej sprawy, dla której warto byłoby pójść na kompromis, nagiąć się. Zawsze nadrzędną rzeczą było to co robiliśmy. Nadrzędna była bezkompromi... [więcej »]


„Tata" drugi i ostatni
Kazik: Oryginalne nagrania ojca są w fatalnym stanie – Tym razem zaskoczyłeś piosenką z Violettą Villas. Jak się wam pracowało? – O pani Violetcie nie dam złego s... [więcej »]


Kazik rządzi! - Bisowisko
Bartek Czarkowski: Zaczniemy od pytania, które przewijało się w sms’owych pytaniach do Ciebie. Czy bardziej czujesz się piosenkarzem czy poetą? Kazik Staszewski: Bardziej... [więcej »]


Wywiad "Playboya": Kazik
Jedni widzą w nim rockowego rzecznika pokolenia epoki postkomunistycznej. Dla innych jest po prostu zdolnym muzykiem, który w swojej twórczości potrafi łamać wszelkie bariery i kon... [więcej »]


Kult balansuje
Kult ruszył w doroczną pomarańczową trasę. Do Gdańska trafi w piątek. W hali Olivia można się spodziewać około trzygodzinnego muzyczno-świetlnego show Co roku w październiku wyrus... [więcej »]


KULT – Koniec XX wieku
Koniec dwudziestego wieku w sztuce i muzyce to tygiel – mówi Kazik Staszewski. I w tym widzę dobry znak na przyszłość. W nieustannym mieszaniu się gatunków. Uważam, że to pię... [więcej »]


Kultura — Pewna sprawa z przyjaciółmi
Gdy poprosiłeś mnie o to, żebym napisał słów parę o tym czym jest dla mnie to wszystko, przypomniały mi się słowa, które kiedyś wypowiedział Janek. Dawno to było i tak wiele się zm... [więcej »]


Kult(ura)
Ukradziony bas Piotr Wieteska (współzałożyciel – były basista) Niechętnie godzi się na wywiady, udało mi się go jednak namówić na telefoniczną rozmowę na temat prehistorii ... [więcej »]


Człowiek – orkiestra
Rozmowa z Olafem Deriglasoffem; kiedyś Dzieci Kapitana Klossa, Apteka, Pudelsi, dziś – Kazik Na Żywo Jak układa się współpraca z zespołem? – Nie gralibyśmy razem, gdy... [więcej »]




komentarze i recenzje


dodaj komentarz lub recenzję

Twoje imię lub pseudonim:



Twój adres e-mail:



  

Treść komentarza lub recenzji:

  zapamiętaj imię lub pseudonim oraz e-mail