komentarze i recenzje
| informacje koncerty społeczność dyskografia multimedia kontakt |
SPALAM SIĘ...Małgorzata SzniakSztandar Młodych 1992Nie chciałbym by moje piosenki wywołały rewolucję. Raczej – by prowadziły do ewolucji. - Po swoim występie w czasie tegorocznego festiwalu w Sopocie przeszedłeś do historii polskiego rocka jako ten, który sprowokował do zabrania głosu samego prezydenta Wałęsę. Czy spodziewałeś się reakcji z tak wysokiego szczebla? Kiedy zaproponowano mi występ w Sopocie, pomyślałem sobie, że należy tam zaśpiewać piosenki, które w ostatnim czasie były cenzurowane i z trudem trafiały na, radiową czy telewizyjną antenę. Wybór padł na „Jeszcze Polska" i „Sto milionów". Ta druga piosenka dotychczas nie została jeszcze nagana, ale dwukrotnie zarejestrowana w telewizji i dwukrotnie ktoś zdecydował, że nie należy jej pokazywać. Kiedy więc nadarzyła się okazja, żeby podczas bezpośredniej transmisji telewizyjnej zaprezentować ją słuchaczom w całej Polsce, skorzystaliśmy z niej. Co do reakcji - szczerze mówiąc, liczyłem się z tym że ktoś może się odezwać. ale nie sądziłem, że będzie to osobiście prezydent Wałęsa. - Jak sądzisz, dlaczego właśnie ta piosenka wywołała taką burzę? Znacznie bardziej wydaje mi się „Jeszcze Polska” ze swoim refrenem „Coście skurwysyny uczynili z tą krainą”. Sądzę, ze prezydent poczuł się pretensjonalnie dotknięty, piosenka dotyczy bowiem pewnej obietnicy, którą dał kiedyś i której nie dotrzymał. Ja oczywiście nie rozumiałem jej dosłownie, bo znam pewne kody polityczne i hasła które są li tylko hasłami, a które pomóc mają w zdobyciu elektoratu. Wiem, że jednak hasło „sto milionów dla każdego” niektórzy potraktowali dosłownie. W jednej z warszawskich restauracji byłem kiedyś świadkiem rozmowy dwóch mężczyzn, z których jeden żalił się, że mimo to iż oddał głos na Wałęsę za tę konkretną obietnicę, swoich stu milionów nie dostał. - Lech Wałęsa sugerował, że powinieneś dopisać jeszcze jedną zwrotkę mówiącą o tym, jak należy pomóc prezydentowi, by w kraju było lepiej. Zrobisz to? Dla mnie ta piosenka jest dziełem skończonym i nic do niej nie będę dodawać. A tę wypowiedź traktuję jako dowód na poczucie humoru pana prezydenta, bo nie wątpię, że je ma. - Ta piosenka jest zapisem pewnej konkretnej sytuacji, której byłeś świadkiem. A inne? Skąd czerpiesz inspirację? Życie jest najlepszą inspiracją. To wszystko co nas otacza. Ja akurat odreagowuję rzeczywistość w ten właśnie sposób, że piszę o niej piosenki. Inni robią to inaczej. - W wielu Twoich piosenkach – zarówno tych solowych, jak i piosenkach „Kultu”, których jesteś autorem – pojawia się polityka. To twój ulubiony temat? Nie. Jak mówię – moim ulubionym tematem jest rzeczywistość zdrugiej jednak strony przecież wszystko, co dzieje się wokół nas jest mniejszą lub większą polityką. - Z Twoich tekstów wynika, że nie za bardzo lubisz polityków. Nie wierzę politykom - Nikomu? Nikomu. Mój negatywny stosunek do polityków potwierdzają nie tylko obserwacje, ale i teoria naukowa - żelazne prawo oligarchii - która mówi, że wszelkiego rodzaju ruchy polityczne po osiągnięciu swojego celu, a w polityce tym, celem jest zdobycie władzy zrobią wszystko, by tę władzę utrzymać. Jeśli to dążenie do utrzymania władzy idzie równolegle z realizowaniem potrzeb społecznych, wtedy ludziom jest lepiej. Częściej jednak ma się to jak pięść do nosa. - Podobno studiowałeś socjologię. Czy temu zawdzięczać należy Twoje zainteresowanie problematyka społeczną? Nie. Na socjologię trafiłem przez przypadek, żeby uciec przed wojskiem i tylko dlatego, spędziłem tam aż 9 Iat. Z czasem, nawet zaczęło mnie to interesować. Pomyślałem sobie, że motże _ uda mi się zrozumieć pewne mechanizmy rządzące procesami społecznymi i znaleźć odpowiedzi na pytania, które mnie nurtują. Ale im bardziej się w to wgłębiałem, tym lepiej rozumiałem, że jest to tylko konglomerat teorii na temat społeczeństwa, z których żadna nie jest prawdziwa i żadna nie daje odpowiedzi, jakich szukałem. W efekcie studiów nie skończyłem. - Ale czy teoretyczna wiedza wyniesiona stamtąd pomogła Ci - pomaga - w pisaniu tekstów. W przetwarzaniu rzeczywistości? Przez te 9 lat na pewno coś mi tam w głowie zostało. Ale nie jest to inspiracja świadoma. - Kiedy zacząłeś pisać? To było dawno temu, chyba w 1978 roku. Miałem wtedy 15 lat i zetknąłem się z ruchem punk, czego bezpośrednią konsekwencją było założenie zespołu. W zespole każdy, kto umiał grać, grał na gitarze, kto grał słabiej - grał na basie, a kto nie umiał grać na niczym, mógł być albo perkusistą, albo wokalistą. Ponieważ byłem absolutnym antytalentem do jakiegokolwiek instrumentu, wybrałem mikrofon. No, a wokalista pisał teksty. Coś więc tam zacząłem próbować. Natomiast takie bardziej świadome pisanie zaczęło się dopiero w „Kulcie” w 1983-84 roku. - Kiedy słucham starych piosenek "Kultu" zastanawiam się na czym to polega, że mimo iż zmieniła się sytuacja polityczna, one nadal są aktualne. Wynika z tego, że muszą być ponadczasowe - Ale generalnie zmienił się system, w którym żyjemy, a Ty nadal śpiewasz „rząd oficjalny, system totalitarny” i znowu brzmi to groźnie. System się zmienił, ale nasza mentalność pozostała ta sama. Takie same są też mechanizmy działania, zmienił się tylko kolor z czerwonego na czarny. Ja zawsze starałem się nie angażować w rzeczy ulotne, tylko znajdować sobie trwałe wartości. I dzięki temu, zarówno za poprzedniej władzy jak i za tej, czuję się człowiekiem wolnym. - Jakie to trwałe wartości masz na myśli? Bóg, rodzina. To czego nie można odebrać mi dekretem. - Bóg? Z twoich tekstów wynika że masz do religii stosunek bardzo krytyczny. Niektórzy uważają że są one antyklerykalne. Nie widzę sprzeczności. Mój krytyczny stosunek do Kościoła katolickiego wynika właśnie z tego że jestem człowiekiem wierzącym. Postrzegam kościół jako instytucje stricte polityczną, której celem jest rozszerzenie wpływów politycznych. Nie mogę się z tym utożsamiać. -Czy sądzisz, że jeśli o tym piszesz i śpiewasz, to coś się zmieni? Ja sam się zmieniłem, i to już jest dobrze, a jeśli przy okazji jeszcze parę osób... Nie stawiam sobie takich celów, by moja twórczość wywoływała jakieś globalne zmiany. Jestem realistą pod tym względem. Ale powtarzam – jeśli po koncercie parę osób zastanowi się nad tym, co je otacza to już jest początek refleksji. Ja tylko daję materiał do przemyśleń. Natomiast zmieniać systemu, rewolucjonizować – nie mam zamiaru. -Czy myślisz, że muzyka może doprowadzić do rewolucji? Są na to dowody – w Portugalii „rewolucja goździków” rozpoczęła się od piosenki. Ale na pewno nie sama muzyka. Ona może być tylko hasłem. Generalnie jednak uważam, że muzyka łagodzi obyczaje. A rewolucja jest pewnego rodzaju zdziczeniem obyczajów, prowadzi wszak do przemocy przeciwko innym. Nie chciałbym by moje piosenki wywołały rewolucję. Raczej by prowadziły do ewolucji. - Obraz Polski, jaki przedstawiasz choćby w piosenkach „Jeszcze Polska” czy „Polska” jest szalenie przygnębiający. Naprawdę widzisz w koło tylko brud, przemoc i niesprawiedliwość? To okropnie pesymistyczne. Zgadzam się, że te piosenki są w swojej wymowie pesymistyczne, ale ja celowo koncentruję się na takich sprawach, które mnie denerwują. Oczywiście, że życie nie składa się tylko z czarnych barw, ale żeby tych plusów było coraz więcej, trzeba zwracać uwagę na minusy. Będzie to sygnał żeby coś zmienić. - Tylko co? Nie wiem. Ja daję analizę negatywną, stawiam diagnozę, natomiast nie jestem od dawania recept. Dalej potrzebni są lekarze. -Dlaczego w pewnym momencie zdecydowałeś się na występy solowe? „Kult” już ci nie wystarczał? To znowu przypadek – powstał materiał muzyczny, a ja dostałem zadanie, żeby napisać do tego teksty. Zrobienie tego z „Kultem” nie miało sensu, bo było zupełnie coś innego z muzycznego punktu widzenia. Napisałem dwa pakiety tekstów – jedne to były moje obserwacje rzeczywistości, drugi piosenki pisane z punktu widzenia postaci, które sobie wykreowałem. W obu przypadkach założyłem sobie, że będę się posługiwał językiem potocznym, stąd te wulgaryzmy, które tam występują. - I które wiele osób, głównie dorosłych, ma Ci za złe. Po pierwsze – chodziło mi o to, żeby teksty były bardziej „odpoetyzowane” niż te, które piszę dla „Kultu”. Jak mówię, miał to być język potoczny, a w języku potocznym używa się takich słów. Po drugie - wyrazy uznane za niecenzuralne czy wulgarne mają to do siebie, że precyzyjniej określają stan emocjonalny w stosunku do omawianej rzeczy czy zjawiska. Powiedzenie "mam to w dupie” ma zupełnie inny ciężar emocjonalny niż zwrot ''mam to w nosie. - Dlatego śpiewasz "coście skurwysyny uczynili z tą krainą"... ...a nie "coście, panowie, uczynili z tą krainą" . Brzmi zupełnie inaczej. - Masz jednak świadomość, że piosenki te stały się bardzo popularne nie tylko wśród młodzieży, ale i wśród dzieci. Tak, i to jest poważny problem. Jeżeli w przyszłości dojdzie do jakiejś kolejnej produkcji tego typu będę się starał przynajmniej zaznaczyć na okładce, że są to piosenki dla dorosłych. Będę miał spokojniejsze sumienie. - Kiedy przed laty zaczynałeś pisać i śpiewać, czy przypuszczałeś, te zdobędziesz taką popularność. Że staniesz się idolem? Ani o tym nie myślałem, ani się i to nie starałem. Jestem przeciwny robieniu z człowieka Bóg wie czego tylko dlatego, że robi coś, co podoba się paru ludziom. Ale to wszystko działo się niezależnie ode mnie. Popularność jest dla mnie bardzo męcząca, jestem człowiekiem, który bardzo ceni sobie intymność i prywatność, a w tej chwili przez cały czas towarzyszy mi świadomość, że jestem obserwowany i rozpoznawany. Często jest to bardzo miłe, bo na szczęcie dotychczas spotykałem się głównie z wyrazami sympatii, a nie niechęci czy wrogości, ale tak czy inaczej jest to męczące. | wyszukiwanie
według źródła
Zobacz artykuły, wywiady i recenzje na temat Kultu, Kazika i KNŻ z następujących źródeł:
Alej jaja (1) B1 (1) Bizz (1) BRAVO (1) Brum (18) Bstok.pl (1) Cogito (2) Dziennik Bałtycki (5) Dziennik Wschodni (1) Express Wieczorny (2) Fakt (1) forum KKK (1) Gazeta - Dziennik Polonii w Kanadzie (1) Gazeta Braniewska (1) Gazeta Krakowska (1) Gazeta Łódzka (1) Gazeta Na Pomorzu (1) Gazeta Olsztyńska (3) Gazeta Poznańska (1) Gazeta Wyborcza (21) Gazeta Wyborcza (Częstochowa) (1) Gazeta Wyborcza (Kraków) (1) Gazeta Wyborcza (Olsztyn) (1) Gazeta Wyborcza (Poznań) (1) Gazeta Wyborcza (Szczecin) (1) Gazeta Wyborcza (Wrocław) (2) Gazeta Wyborcza - Dolnośląska (1) Gazeta Wyborcza Sport (1) Gentleman (1) Gitara i Bas (1) Głos Szczeciński (1) Halo (1) Halsky Entertainment ;) (1) Ilustrowany Kurier Terenowy (2) Impuls (1) in vitro (1) Insider (1) Klan (1) Kulisy (3) Kurier (1) Kurier Lubelski (1) Kurier Polski (1) Kurier Poranny (2) Kurier Tygodnik Południowo-Zachodni (1) Machina (18) Metropol (2) Muza (3) Nasza Legia (2) Non Stop (4) Nowe Państwo (1) Nowości (1) Nowy Dziennik (6) Nowy Dziennik N.Y. (1) Nuta.pl (5) Obserwacje (2) Onet.pl (2) ORGAN (1) Ozon (1) PC World Computer Special (2) Playboy (1) PolEcho (1) Polityka (1) PRACA PROSEMINARYJNA - WSTĘPNA (1) Przegląd Sportowy (1) Przegląd Świętokrzyski (1) Przekrój (2) Radio Bis (1) Reset (1) Rock Szok (1) Rzeczpospolita (7) Słowo Ludu (1) Słowo Polskie (2) Super Express (15) Super Express – Pilot Olsztyński (1) Super Express - Pilot Olsztyński (2) Sztandar (1) Sztandar Młodych (2) Śruba (1) taz Hamburg (1) Temi (2) Teraz Rock (6) The Warsaw Voice (1) trojmiasto.pl (1) TU (1) TV Pilot (1) Twój Styl (1) Tygodnik Nowosądecki (2) Tylko Rock (52) Ultraszmata (3) Voice (1) Wprost (2) www.nuta.pl (1) www.racjonalista.pl (1) www.YoYo.pl (1) Wysokie Obcasy (2) XL (9) Zwierciadło (2) Życie (6) Życie na Gorąco (1) Życie Warszawy (2)
Podpowiadanie wibracji
Tę rozmowę z Kazikiem Staszewkim zacząłem od 12 groszy. Prawdę powiedziawszy: trudno było nie zacząć. Materiał ten i ogromnie spodobał się naszym czytelnikom (vide Tylko Najlepsi 9... [więcej »] Kult - W kółko o tym samym „Nigdy nie było takiej rzeczy, takiej sprawy, dla której warto byłoby pójść na kompromis, nagiąć się. Zawsze nadrzędną rzeczą było to co robiliśmy. Nadrzędna była bezkompromi... [więcej »] „Tata" drugi i ostatni Kazik: Oryginalne nagrania ojca są w fatalnym stanie – Tym razem zaskoczyłeś piosenką z Violettą Villas. Jak się wam pracowało? – O pani Violetcie nie dam złego s... [więcej »] Kazik rządzi! - Bisowisko Bartek Czarkowski: Zaczniemy od pytania, które przewijało się w sms’owych pytaniach do Ciebie. Czy bardziej czujesz się piosenkarzem czy poetą? Kazik Staszewski: Bardziej... [więcej »] Wywiad "Playboya": Kazik Jedni widzą w nim rockowego rzecznika pokolenia epoki postkomunistycznej. Dla innych jest po prostu zdolnym muzykiem, który w swojej twórczości potrafi łamać wszelkie bariery i kon... [więcej »] Kult balansuje Kult ruszył w doroczną pomarańczową trasę. Do Gdańska trafi w piątek. W hali Olivia można się spodziewać około trzygodzinnego muzyczno-świetlnego show Co roku w październiku wyrus... [więcej »] KULT – Koniec XX wieku Koniec dwudziestego wieku w sztuce i muzyce to tygiel – mówi Kazik Staszewski. I w tym widzę dobry znak na przyszłość. W nieustannym mieszaniu się gatunków. Uważam, że to pię... [więcej »] Kultura — Pewna sprawa z przyjaciółmi Gdy poprosiłeś mnie o to, żebym napisał słów parę o tym czym jest dla mnie to wszystko, przypomniały mi się słowa, które kiedyś wypowiedział Janek. Dawno to było i tak wiele się zm... [więcej »] Kult(ura) Ukradziony bas Piotr Wieteska (współzałożyciel – były basista) Niechętnie godzi się na wywiady, udało mi się go jednak namówić na telefoniczną rozmowę na temat prehistorii ... [więcej »] Człowiek – orkiestra Rozmowa z Olafem Deriglasoffem; kiedyś Dzieci Kapitana Klossa, Apteka, Pudelsi, dziś – Kazik Na Żywo Jak układa się współpraca z zespołem? – Nie gralibyśmy razem, gdy... [więcej »] |